Witam
Mam pytanie ponieważ chciałbym ładować akumulator (2x12V) przy pomocy mojego wiatraka, wiatraczek wiadomo daje całe spektrum napięć w moim przypadku od kilku V do 60-70V gdy jest wichura.
Przy podłączeniu bezpośrednim pradnica <-> akumulator ładnie zaczyna ładować akumulator ale przy porywach prąd skacze do 2-3A a moja prądnica nawinięta drutem 0,42 ma maksymalny ciągły prąd dozwolony w okolicach 1,2A podejrzewam wg tabeli. Winą jest za wysokie napięcie które po jakimś czasie przeładowuje mi akumulatory i następuje gazowanie.
Wymyśliłem taki układ, ponieważ umiem zaprogramować Atmege i podłączyć do niej nawet MOSFET'a, sterować silnikiem DC to może taki sam układ zastosować tylko w wersji prądnica <-> akumulator.
Na szybko nabazgrałem schemat o co mi chodzi:
Po przekroczeniu napięcia 27,2V (czyli 13,6V na jednym) zacznie maleć wypełnienie i przy 28V (czyli 14,0V na jednym) MOSFET przestanie przewodzić mimo że napięcie na prądnicy rozhula się do 60V np w czasie wichury.
Czyli taki układ ochroni mi akumulatory przed przeładowaniem a także możliwie szybko rozpocznie ładowanie gdy pojawi się ok 26V na zaciskach.
Proszę o weryfikację mojego pomysłu czy to będzie działać tak jak to opisałem.
Z góry dziękuję z pomoc.
Pozdrawiam
Carcik
Mam pytanie ponieważ chciałbym ładować akumulator (2x12V) przy pomocy mojego wiatraka, wiatraczek wiadomo daje całe spektrum napięć w moim przypadku od kilku V do 60-70V gdy jest wichura.
Przy podłączeniu bezpośrednim pradnica <-> akumulator ładnie zaczyna ładować akumulator ale przy porywach prąd skacze do 2-3A a moja prądnica nawinięta drutem 0,42 ma maksymalny ciągły prąd dozwolony w okolicach 1,2A podejrzewam wg tabeli. Winą jest za wysokie napięcie które po jakimś czasie przeładowuje mi akumulatory i następuje gazowanie.
Wymyśliłem taki układ, ponieważ umiem zaprogramować Atmege i podłączyć do niej nawet MOSFET'a, sterować silnikiem DC to może taki sam układ zastosować tylko w wersji prądnica <-> akumulator.
Na szybko nabazgrałem schemat o co mi chodzi:
Po przekroczeniu napięcia 27,2V (czyli 13,6V na jednym) zacznie maleć wypełnienie i przy 28V (czyli 14,0V na jednym) MOSFET przestanie przewodzić mimo że napięcie na prądnicy rozhula się do 60V np w czasie wichury.
Czyli taki układ ochroni mi akumulatory przed przeładowaniem a także możliwie szybko rozpocznie ładowanie gdy pojawi się ok 26V na zaciskach.
Proszę o weryfikację mojego pomysłu czy to będzie działać tak jak to opisałem.
Z góry dziękuję z pomoc.
Pozdrawiam
Carcik