Urządzenie embeded jak najbardzej
Ale czy system embeded???
Procesor trzynóżkowy zaklasyfikowałbym raczej do grupy specjalizowanych funktorów "black boxów".
Procesorek coś widzi i na tej bazie coś robi, może nawet coś bardzo skomplikowanego.
Ale raczej edytora teksów na trzynóżkowcu nie odpalimy (na Palmie czy Pockecie i owszem), a projekty typu Tiny Web Serwer mają charakter poglądowy

Da się i tyle, więcej od uprocka nie wymagajmy, bo mu się ram zagrzeje
"Chociaż kto tak naprawdę wie co "musi" robić system operacyjny

"
- M$ na pewno -
W sumie system operacyjny to przecież garść logicznie określonych procedur dostępu do zasobów procesora i otoczenia, usystematyzowanych, z których powinien korzystać program użytkownika

.
To taka prosta próba określenia co dany zestaw mikroprocesorowy może
zanim jeszcze użytkownik spróbuje "wykrzesać" z niego nowe życie, zespól informacji jak można dogadać się z urządzeniem bez znajomości jego elektronicznej budowy.
Wszystko co wychodzi poza system operacyjny (choćby nie wiem jak okrojony) stanowi wyłom i czasem zbawienie (szalone przyspieszenia) , a czasem tylko dziurę i błąd krytyczny dla stabilności pracy systemu operacyjnego jako całości.
Przykład.: Ludzie uwielbiali się bawić dzielnikiem czasu w DOSie, ale rzadko kto pamiętał, żeby okresowo wykonać podstawową procedurę obsługi timera - efekt dziwne zachowanie zegara systemowego przed i po zakończeniu programu.
Oprogramowanie specjalizowane nie zakłada potrzeby istnienia systemu operacyjnego bo ma do zrealizowania konkretnie przycięty do realizowanych procedur algorytm, cena konieczność opracowywania algorytmu przy każdej znaczącej zmianie zasad działania urządzenia.
W systemie operacyjnym sprowadzi się raczej do zmiany parametrów algorytmu niż całkowitej jego przebudowy, niestety pewnych operacji system z natury rzeczy nie wykona bo nie były one zaprojektowane, a uzupełnienie brakującej funkcjonalności wymaga niebanalnej znajomości zależności w istniejącym systemie.