Witam zakupiłam 2 lata temu VW lupo 1.0 miał pęknięty zawór i klepał (niskie obroty około 600) jak traktor po naprawie u mechanika wymianie zaworu i jakiś popychaczy, dalej klepie komputer nie pokazywał żadnych błędów, do dnia gdy mąż pożyczył go sobie do pracy i samochód stał całą noc na dworze wyskoczył czek zdiagnozowane wypadanie zapłonu (iskra skakała po cewce). Świece wymienione, kable kupione nowe jak i cewka. Brak zmian. Dodam ze na starej cewce jak i na nowej obroty czasem same sie podnoszą a po ponownym odpaleniu spadają.
Do tego od samego początku stuka sprzęgło po naduszeniu trochę się wycisza.
Pali 7 litrów i muł a podobno powinien niezle jachac mimo pojemności.
Do tego od samego początku stuka sprzęgło po naduszeniu trochę się wycisza.
Pali 7 litrów i muł a podobno powinien niezle jachac mimo pojemności.