Witam mam problem z autkiem jak w temacie,
Silnik 1.0 MPI 37kW AUC.
Sytuacja wygląda następująco:
1. Auto odstane np jedna noc,
2. Włączam auto wszystko jest ok
3. Mija kilkanaście sekund możę więcej i auto zaczyna się dławić obroty spadają poniżej 500.
4. W tym momencie jest zero reakcji na pedał gazu.
5. Auto pomęczy się i albo zgaśnie albo będzie ok (brak błędów w sterowniku).
6. Ponowne uruchomienie, sytuacja albo się powtórzy albo pracuje normalnie.
--------------------------------------------------------------------------
Jedyne co pomaga, to zanim auto zacznie się dławić należy wcisnąć pedał gazu i przytrzymać auto na wysokich obrotach około 2.5tys przez około 1min-2min. Różnie. Od tego momentu auto pracuje igła. Nic nie szarpie zero
Czyszczona była przepustnica i zrobiona adaptacja. (Przez około tydzień było wszystko dobrze. Ale nie wiem czy to działanie na przepustnicy pomogło czy tylko zbieg okoliczności.
We wtorek odstawiłem auto pod warsztat żeby wczoraj z rana pod komputer podpiąć i zobaczyć odczyt parametrów rzeczywistych. Ale jak na złość wszystko było ok. Dzisaj problem powrócił.
Jakieś wasze podpowiedzi?
Silnik 1.0 MPI 37kW AUC.
Sytuacja wygląda następująco:
1. Auto odstane np jedna noc,
2. Włączam auto wszystko jest ok
3. Mija kilkanaście sekund możę więcej i auto zaczyna się dławić obroty spadają poniżej 500.
4. W tym momencie jest zero reakcji na pedał gazu.
5. Auto pomęczy się i albo zgaśnie albo będzie ok (brak błędów w sterowniku).
6. Ponowne uruchomienie, sytuacja albo się powtórzy albo pracuje normalnie.
--------------------------------------------------------------------------
Jedyne co pomaga, to zanim auto zacznie się dławić należy wcisnąć pedał gazu i przytrzymać auto na wysokich obrotach około 2.5tys przez około 1min-2min. Różnie. Od tego momentu auto pracuje igła. Nic nie szarpie zero
Czyszczona była przepustnica i zrobiona adaptacja. (Przez około tydzień było wszystko dobrze. Ale nie wiem czy to działanie na przepustnicy pomogło czy tylko zbieg okoliczności.
We wtorek odstawiłem auto pod warsztat żeby wczoraj z rana pod komputer podpiąć i zobaczyć odczyt parametrów rzeczywistych. Ale jak na złość wszystko było ok. Dzisaj problem powrócił.
Jakieś wasze podpowiedzi?