Witam tak jak w temacie w sobotę koło południa ochlapałem klawiaturę laptopa zwykłą wodą niegazowaną. Nie było tego dużo więc tylko wytarłem, lecz po kilku minutach zorientowałem się ze niektóre klawisze nie działają. Zaraz rozebrałem obudowę żeby wypiąć baterię z płyty głównej oraz wyciągnąć klawiaturę. odwróciłem wszystko do góry nogami. Z płyty głównej żadna woda nie wydostała się, również wątpię żeby dostała się tam woda ponieważ klawiatura wygląda na dosyć dobrze odizolowaną od płyty głównej, a poza tym woda była tylko na klawiaturze, gładzik u cała reszta sucha. Podczas gdy klawiatura sobie leżała co jakiś czas kontrolowałem czy wypływa woda, zauważyłem ze na biurku gdzie leżała pojawiła się wilgoć, a na samych klawiszach widać jakby zacieki wypływającej wody. Teraz moje pytanie czy wymiana klawiatury załatwi sprawę, czy może jednak tak może się objawiać zalana płyta główna, ewentualnie ile jeszcze poczekać żeby klawiatura na 100% wyschła czy po prawie 3 dniach mogę już używać spokojnie laptopa z myślą ze jeżeli jakaś kropelka się do środka dostała to już odparowała.