W lustrzance Nikon D40x od jakiegoś czasu pojawia się komunikat "Błąd.Naciśnij ponownie spust migawki." Po naciśnięciu nie dzieje się niestety nic, wyłączanie i włączenie aparatu nic nie daje. Wyjmowanie baterii też. Odłączanie obiektywu i czyszczenie styków także. Przeczytałem w internecie, że sposobem na to zjawisko jest odkręcenie dolnej pokrywki i pokręcenie czerwonym kółkiem zębatym stanowiącym część napędu lustra. Rzeczywiście to działa, ale tylko na jakiś czas. Można zrobić czasem 7, a czasem 30 zdjęć. I znów blokada. Wstępnie dowiedziałem się już co może być przyczyną (silnik migawki) Niestety wymiana jest koszmarnie droga (300-400 zł) więc na razie do tego nie podchodzę. Mam natomiast inny problem - po zablokowaniu migawki w opisany wyżej sposób następuje też "blokada" akumulatora - tzn. choć był naładowany nie "puszcza" prądu do aparatu. Wystarczy co prawda podłączyć go wtedy na dosłownie kilka sekund do ładowarki, by się "odblokował" ale w terenie jest to niewykonalne. Czy ktoś wie skąd ten efekt i jak poradzić sobie bez podłączania akumulatora do prądu.