Witam
Od dwóch dni walczę z fiatem 126p. Mam już dosyć. Po wymianie wahaczy tył byłem byłem zmuszony do wymiany przewodów hamulcowych od trójnika przez elastyczne do cylinderków. Cylinderki również nowe, podeszły z seicento.
Przed rozpięciem układu zablokowałem pedał hamulca, żeby płn nie uciekł. Poskładałem wszystko, odpowietrzyłem grawitacyjnie, ale nic to nie dało. Pedał miękki jakbym w g... wdepnął. Pierwsza myśl, może słabo odpowietrzone. Ponowiłem próbę na dwa osoby również nic to nie dało. Łącznie był 4 próby odpowietrzenia... Rozebrałem bębny żeby zobaczyć czy wszystko dobrze poskładałem i jest igła.
Juz nie mam pomysłów. Pompa poszła tak nagle?
Od dwóch dni walczę z fiatem 126p. Mam już dosyć. Po wymianie wahaczy tył byłem byłem zmuszony do wymiany przewodów hamulcowych od trójnika przez elastyczne do cylinderków. Cylinderki również nowe, podeszły z seicento.
Przed rozpięciem układu zablokowałem pedał hamulca, żeby płn nie uciekł. Poskładałem wszystko, odpowietrzyłem grawitacyjnie, ale nic to nie dało. Pedał miękki jakbym w g... wdepnął. Pierwsza myśl, może słabo odpowietrzone. Ponowiłem próbę na dwa osoby również nic to nie dało. Łącznie był 4 próby odpowietrzenia... Rozebrałem bębny żeby zobaczyć czy wszystko dobrze poskładałem i jest igła.
Juz nie mam pomysłów. Pompa poszła tak nagle?