Cześć, mam mały problem z mikrofalówką. Mniej więcej po 2-3 uruchomieniach z rzędu przestaje ona prawidłowo grzać to znaczy wygląda to tak że np nagrzewa się sam talerz i stosunkowo dość mocno nagrzewa się obudowa w okolicy transformatora a jedzenie jest zimne. Po wyłączeniu i odczekaniu 5-10 minut mikrofalówka znów zaczyna normalnie grzać. Czytałem nieco o typowych usterkach i w podobnych sytuacjach podobno pomaga poprawa połączeń między przewodami a konwektorami (zlutowanie ich) ale w moim wypadku to nie pomogło. Spotkał się ktoś z podobnym problemem?