Cytat: Do termometru nie potrzebujesz.
Potrzebować nie potrzebuje, ale korzystając z Vref=5V i próbkując sygnał, który będzie przyjmował znając życie 150-400mV ogranicza się jednocześnie do 1/10 całego zakresu pomiarowego ADC czyli w tej sytuacji uzyskiwane odczyty będą w granicach 0-80 z 1024 (zakres 0-1023) co przy niepewności ADC rzędu 2LSB daje dodatkową niepewność praktycznie 1°C; korzystając z WO i przenosząc te odczyty na zakres 1500-4000mV mamy 10x mniejszy wpływ niepewności ADC. Tak, będzie dodatkowy szum, ale przy uśrednianiu się go "wygładzi". Jednocześnie rozjazd Vref od oczekiwanej (zakładam stabilizator LM7805CT z dokładnością 4% napięcia wyjściowego) będzie miał mniejszy wpływ. Oczywiście, opamp wprowadzi dodatkowe przekłamania (choćby dryft temperaturowy jak i precyzja rezystorów w sprzężeniu będą miały znaczenie), ale szczerze jeśli chcemy jak największej dokładności z LM35 na AVR to nie widzę wielu lepszych rozwiązań. Sam korzystałem bez opampa, bo też i nie potrzebowałem bardzo dokładnych pomiarów, wiem też jak bardzo one są wtedy zależne od stabilnego AVcc (jako Vref) - wystarczyło podłączyć się do USB gdzie napięcie spadało do ~4,95V i już wskazania były wyraźnie gorsze niż przy 5,02V za LM7805. Superkondensator 0,22F poprawiał stabilność, ale dla niektórych to może być tzw. "overkill" czyli gruba przesada. Kolega Chivo zrobi jak chce, jeśli rzeczywiście bardzo pragnie dokładniejszych odczytów to wystarczy choćby taki niedobry a popularny LM358, jeśli to ma tylko względnie dobrze pokazywać temperaturę to w tej sytuacji zamiast tych wszystkich obliczeń wystarczy odczyt ADC podzielić przez 2* i mamy wystarczająco dobry pomiar. Kalibracja przez wykorzystanie bandgap to też taki lekki overkill - owszem można dokładniej rzeczywiste Vref określić i odpowiednio przeskalować wynik, ale też wprowadzamy mnóstwo obliczeń gdy wyniku i tak nie poprawimy ze względu na właśnie dość poważną w tej skali niepewność pomiaru samego ADC.