czesc wszystkim,
zrobilem ukladzik atmega8 plus lm35 (do sygnalu Vout z lm35 podpialem rownolegle kondensator i rezystor). AVCC do atmegi jak w nocie, czyli dlawik 10u i kondensator 100n.
sprawa jest taka ze jak mierzy temp, to pokazuje wynik, np 25 stopni, sciskam termometr palcem i przez ok2-3 sekundy nic sie nie dzieje, az nagle skacze (jest pokazane jak sie cyfry zmieniaja) do 33 stopni.
potem jak np podgrzewam (np. suszarka) , to znowu 2-3 sek cisza i nagle skok (znowu o 8 stopni) do 41.
Jak to "zwolnic", tak no zeby temp. zmieniala sie wolnieji i co stopien, a nei takimi skokami ?
zrobilem ukladzik atmega8 plus lm35 (do sygnalu Vout z lm35 podpialem rownolegle kondensator i rezystor). AVCC do atmegi jak w nocie, czyli dlawik 10u i kondensator 100n.
sprawa jest taka ze jak mierzy temp, to pokazuje wynik, np 25 stopni, sciskam termometr palcem i przez ok2-3 sekundy nic sie nie dzieje, az nagle skacze (jest pokazane jak sie cyfry zmieniaja) do 33 stopni.
potem jak np podgrzewam (np. suszarka) , to znowu 2-3 sek cisza i nagle skok (znowu o 8 stopni) do 41.
Jak to "zwolnic", tak no zeby temp. zmieniala sie wolnieji i co stopien, a nei takimi skokami ?