Witam wszystkich,
mam od dłuższego (prawie od zakupu) czasu problem z zestawem Creative Megaworks 550 i w końcu postanowiłem coś z nimi zrobić.
Głośniki niedługo po kupnie, po graniu przez 30min. lub dłużej zaczynały lekko "drapać" a im dłużej były włączone, drapanie zaczynało zmieniać się w syczenie. Głośność syku jest niezależna od ustawionej głośności, od tego czy jest podłączone jakieś urządzenie czy nie (kable mogą być w ogóle odłączone) ani od tego czy podłączone są wszystkie satelitki czy tylko jedna. Z braku dodatkowego sprzętu nie testowałem tylko podłączania satelitek pod wyjście innego wzmacniacza ale postaram się to sprawdzić w najbliższym czasie.
Na początku myślałem, że głośniki muszą się po prostu "wygrzać" i inne głupoty których może nie będę przytaczał
Czasem syczenie redukowało się, czasem po dwóch godzinach nieustannego grania nie było żadnych zakłóceń, ale w chwili obecnej syk słychać wyraźnie zaraz po włączeniu głośników. Przekopałem sporo tematów na necie i zauważyłem, że sporo ludzi miało z tym problem i nikt nie mógł sobie z nim poradzić (lub jeśli sobie poradził, nie opisywał rozwiązania).
Stąd zwracam się z prośbą do was, może ktoś z was miał podobny problem z tymi lub podobnymi głośnikami i zna rozwiązanie. Moje pierwsze podejrzenie padło na elektrolity w sekcji zasilania (zasilanie oparte na TOP243Y), ale elektrolity wejściowe (Capxon 33uF/450V) trzymają swoją pojemność. Pojemność kondensatorów wyjściowych jest poza zakresem mojego miernika (Capxon 680uF/200V) ale nie wyglądają na wybrzuszone. Nie chciałbym ich bez potrzeby wymieniać bo taki zestaw z przesyłką (w lokalnych sklepach ich nie mają) jednak trochę kosztuje a nie daje gwarancji naprawy...
P.S. Co najlepiej się sprawdzi do pozbycia tego syfnego kleju który jest kompletnie wszędzie? :/ Nitro? Toluen? Aceton?
Za wszelkie sugestie z góry dziękuję i pozdrawiam
mam od dłuższego (prawie od zakupu) czasu problem z zestawem Creative Megaworks 550 i w końcu postanowiłem coś z nimi zrobić.
Głośniki niedługo po kupnie, po graniu przez 30min. lub dłużej zaczynały lekko "drapać" a im dłużej były włączone, drapanie zaczynało zmieniać się w syczenie. Głośność syku jest niezależna od ustawionej głośności, od tego czy jest podłączone jakieś urządzenie czy nie (kable mogą być w ogóle odłączone) ani od tego czy podłączone są wszystkie satelitki czy tylko jedna. Z braku dodatkowego sprzętu nie testowałem tylko podłączania satelitek pod wyjście innego wzmacniacza ale postaram się to sprawdzić w najbliższym czasie.
Na początku myślałem, że głośniki muszą się po prostu "wygrzać" i inne głupoty których może nie będę przytaczał
Stąd zwracam się z prośbą do was, może ktoś z was miał podobny problem z tymi lub podobnymi głośnikami i zna rozwiązanie. Moje pierwsze podejrzenie padło na elektrolity w sekcji zasilania (zasilanie oparte na TOP243Y), ale elektrolity wejściowe (Capxon 33uF/450V) trzymają swoją pojemność. Pojemność kondensatorów wyjściowych jest poza zakresem mojego miernika (Capxon 680uF/200V) ale nie wyglądają na wybrzuszone. Nie chciałbym ich bez potrzeby wymieniać bo taki zestaw z przesyłką (w lokalnych sklepach ich nie mają) jednak trochę kosztuje a nie daje gwarancji naprawy...
P.S. Co najlepiej się sprawdzi do pozbycia tego syfnego kleju który jest kompletnie wszędzie? :/ Nitro? Toluen? Aceton?
Za wszelkie sugestie z góry dziękuję i pozdrawiam