logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Creative Megaworks 550 - Syczenie głośników bez żadnego sygnału wejściowego

voldek 13 Sty 2016 22:52 2253 14
REKLAMA
  • #1 15331602
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Witam wszystkich,

    mam od dłuższego (prawie od zakupu) czasu problem z zestawem Creative Megaworks 550 i w końcu postanowiłem coś z nimi zrobić.

    Głośniki niedługo po kupnie, po graniu przez 30min. lub dłużej zaczynały lekko "drapać" a im dłużej były włączone, drapanie zaczynało zmieniać się w syczenie. Głośność syku jest niezależna od ustawionej głośności, od tego czy jest podłączone jakieś urządzenie czy nie (kable mogą być w ogóle odłączone) ani od tego czy podłączone są wszystkie satelitki czy tylko jedna. Z braku dodatkowego sprzętu nie testowałem tylko podłączania satelitek pod wyjście innego wzmacniacza ale postaram się to sprawdzić w najbliższym czasie.

    Na początku myślałem, że głośniki muszą się po prostu "wygrzać" i inne głupoty których może nie będę przytaczał ;) Czasem syczenie redukowało się, czasem po dwóch godzinach nieustannego grania nie było żadnych zakłóceń, ale w chwili obecnej syk słychać wyraźnie zaraz po włączeniu głośników. Przekopałem sporo tematów na necie i zauważyłem, że sporo ludzi miało z tym problem i nikt nie mógł sobie z nim poradzić (lub jeśli sobie poradził, nie opisywał rozwiązania).

    Stąd zwracam się z prośbą do was, może ktoś z was miał podobny problem z tymi lub podobnymi głośnikami i zna rozwiązanie. Moje pierwsze podejrzenie padło na elektrolity w sekcji zasilania (zasilanie oparte na TOP243Y), ale elektrolity wejściowe (Capxon 33uF/450V) trzymają swoją pojemność. Pojemność kondensatorów wyjściowych jest poza zakresem mojego miernika (Capxon 680uF/200V) ale nie wyglądają na wybrzuszone. Nie chciałbym ich bez potrzeby wymieniać bo taki zestaw z przesyłką (w lokalnych sklepach ich nie mają) jednak trochę kosztuje a nie daje gwarancji naprawy...

    P.S. Co najlepiej się sprawdzi do pozbycia tego syfnego kleju który jest kompletnie wszędzie? :/ Nitro? Toluen? Aceton?

    Za wszelkie sugestie z góry dziękuję i pozdrawiam :)
  • REKLAMA
  • #2 15353702
    aaanteka
    Poziom 42  
    Posty: 7683
    Pomógł: 728
    Ocena: 1186
    Skoro dokonałeś zakupu wadliwego sprzetu należało go w terminie reklamować, a nie zabierać się do naprawy skoro nie masz odpowiedniej wiedzy.

    Ogólnie można ci doradzić tak:

    -Zasilacza którego się doczepiłeś nie ruszaj .
    Zakładam ,że twoje określenie syczenia nie dotyczy brumienia.


    -Problem tkwi z pewnością gdzie indziej -jak w większości tego typu sprzętu- nie doróbka, zimny lut, brak lutu , brak masy ,złe poprowadzenie masy w części toru akustycznego.


    voldek napisał:
    zaczynały lekko "drapać" a im dłużej były włączone, drapanie zaczynało zmieniać się w syczenie


    -Jeśli dobrze zrozumiałam twoje określenia i są one odpowiednio dobrane do rzeczywistości , to problem mogą stanowić same głośniki.
  • REKLAMA
  • #3 15367489
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Hej,

    dzięki za odpowiedź, chociaż jedna osoba wykazała zainteresowanie :)

    Głośniki kupiłem (a raczej dostałem na prezent) 10 lat temu jak jeszcze byłem gówniarzem i myślałem, że tak po prostu musi być, wtedy nie przeszkadzało mi to zupełnie bo słuchałem przez nie głównie muzyki, do tego tej z kategorii "głośniejszych" i do tego głośniej.

    Na jednym z zagranicznych forów znalazłem info na temat naprawy gigaworksów 750, tam autor polecił zeskrobać i wyczyścić skorodowany i kruchy, ciemnobrązowy klej, ponieważ pod dłuższym wpływem ciepła, może zacząć przewodzić. Po zgrubnym przeczyszczeniu płytki całość faktycznie zaczęła dużo ciszej syczeć. Mam nadzieję, że po dalszym, dokładniejszym czyszczeniu i poprawieniu lutów uda mi się jeszcze zejść z szumem/syczeniem do zadowalającego poziomu.

    Dam znać jak się sprawy mają po dokładniejszym wyczyszczeniu płytki.

    P.S. Tak, chodzi o szum/syczenie a nie o brum sieciowy.
  • REKLAMA
  • #4 15367984
    Lukson
    Poziom 33  
    Posty: 1971
    Pomógł: 162
    Ocena: 127
    Wymienić wszystkie elektrolity w przetwornicy po stronie wtórnej. Sprawdzić stan tych po stronie pierwotnej.

    Sprawdzić ścieżki w okolicy układów STA575.

    Wymienić elektrolity odpowiedzialne za zasilanie przedwzmacniaczy na płytce z gniazdami.
  • #5 15382679
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Wszystkie elektrolity na PSU wymienione, duże elektrolity na stronie wtórnej (680uF/200V) wymienione na większe (820uF/200V). Ścieżki w okolicy STA575 sprawdzone, nic podejrzanego nie znalazłem. Elektrolity na płycie z gniazdami jeszcze nie wymienione (brak czasu). Głośność syku znacząco się zmniejszyła, ale nadal jest słyszalna. Elektrolity od preampów mają jakieś charakterystyczne wartości czy pozostaje inżynieria wsteczna i dochodzenie do nich po ścieżkach?

    edit:
    Odłączyłem sygnał idący z preampów (zrobionych na TL0720) na płytce z gniazdami do płytki ze wzmakami żeby dojść który stopień wprowadza szum. Ewidentnie jest to wina preampów i tak jak pisał Lukson, do wymiany pójdą wszystkie elektrolity filtrujące dla nich zasilanie. Dam znać z postępów prac.
  • #6 15384617
    Lukson
    Poziom 33  
    Posty: 1971
    Pomógł: 162
    Ocena: 127
    Odłączając płytę z gniazdami czasem nie odłączyłeś sterowania kościami STA575?
    Napięcie na n.11 w.w. układu odpowiada za przełączanie stanów std-by/mute. Brak napięcia oznacza, że kości są wyłączone ;)
  • #7 15385097
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Spokojnie, nie odpinałem całego złącza, tylko jeden sygnał ;) pod grubą warstwą kleju oblewającego gniazdo złącza na płytce z STA575, każda linia jest podpisana. Odłączyłem pierwszy z brzegu sygnał czyli FL - przedni lewy głośnik. Obawiałem się o to czy wejście STA575 nie będzie wiszące, ale jeśli kostki są obłożone drobnicą tak jak w przykładzie w nocie katalogowej, a wygląda na to, że tak właśnie jest, to nie ma takiego ryzyka.

    Pytanie dodatkowe, czy "zielone" elektrolity to kondensatory bipolarne?
  • #8 15401736
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Po długich i żmudnych testach (skręcania i rozkręcania całego zestawu raz za razem) zauważyłem następujące (dziwne) zjawiska:

    1. Na płytce z preampami wymieniłem wszystkie elektrolity na nowe, porządniejszej firmy (Nichicon), na wyższą temperaturę i wyższe napięcia.
    2. Głośniki zaczęły syczeć i szumieć na prawie takim samym poziomie jak na samym początku przed dotknięciem czegokolwiek!
    3. Zacząłem wracać do poprzedniego zestawu elektrolitów dla jednego kanału aby mieć porównanie i oszczędzić sobie roboty (około 20 elektrolitów zamiast 4-5).
    4. Nie zauważyłem żadnych zmian, głośniki nadal głośno syczały.
    5. Wróciłem do poprzednich elektrolitów na zasilaniu (+9V, -9V, +5V) ponieważ stare były na 16V, nowe na 50V.
    6. Głośniki przestały syczeć i wróciły do niskiego, względnie akceptowalnego poziomu.
    7. Różnicy pomiędzy kanałem z nowymi elektrolitami i tym ze starymi brak (lub kompletnie niesłyszalna).

    Stąd moje pytanie. Czy faktycznie może być AŻ taka różnica pomiędzy elektrolitami z taką samą pojemnością i różnicą w maksymalnych napięciach? Dodam, że te nowe z wyższymi napięciami są Low ESR, dokładniej to te: http://www.tme.eu/pl/details/upw1h101mpd/kondensatory-elektr-tht-niskoimpedan/nichicon/

    Kompletnie nic innego nie zmieniałem, zrobiłem nawet test z wlutowaniem starego i nowego równolegle - nadal szumiało...
  • #9 15401823
    aaanteka
    Poziom 42  
    Posty: 7683
    Pomógł: 728
    Ocena: 1186
    aaanteka napisał:
    Problem tkwi z pewnością gdzie indziej -jak w większości tego typu sprzętu- nie doróbka, zimny lut, brak lutu , brak masy ,złe poprowadzenie masy w części toru akustycznego.


    Jakbyś rozpatrzył moją alternatywę z pewnością obecnie wiedziałbyś gdzie tkwiła przyczyna.
    A tak przypadkowo prawdopodobnie usunąłeś ją przy niepotrzebnych operacjach wymiany kondensatorów elektrolitycznych.
  • #10 15402606
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    aaanteka napisał:
    aaanteka napisał:
    Problem tkwi z pewnością gdzie indziej -jak w większości tego typu sprzętu- nie doróbka, zimny lut, brak lutu , brak masy ,złe poprowadzenie masy w części toru akustycznego.


    Jakbyś rozpatrzył moją alternatywę z pewnością obecnie wiedziałbyś gdzie tkwiła przyczyna.
    A tak przypadkowo prawdopodobnie usunąłeś ją przy niepotrzebnych operacjach wymiany kondensatorów elektrolitycznych.


    Z tym akurat się nie zgodzę bo:
    Po pierwszym zeskrobaniu kleju z płytki PSU całość zaczęła syczeć ciszej. Wymiana elektrolitów na PSU i dokładniejsze wyczyszczenie płytki zredukowało syk jeszcze bardziej. Dopiero po tych operacjach dotknąłem się płytki z preampami.

    Jak dla mnie jest to bardzo dziwne zachowanie, znam problematykę "miliona zmian na raz i dochodzenie co było przyczyną" i wiem żeby czegoś takiego unikać ;)

    Dla potwierdzenia problemu z elektrolitami na zasilaniu preampów:
    1. Na płytce są wlutowane stare elektrolity na zasilaniu - cichy szum
    2. Podmiana kondensatorów na nowe - głośny szum
    3. Powrót do starych - cichy szum
    4. Dolutowanie nowych równoległe - głośny szum
    5. Odlutowanie nowych, zostawienie tylko starych - cichy szum

    Nie wykonuję przy tym żadnych dodatkowych operacji typu czyszczenie, poprawianie lutów innych elementów itp. Sprawdzałem dodatkowo czy przy tym operacjach nic nie stało się z padami i metalizacją otworów - nadal wszystko jest ok.jedyną wykonywaną operacją jest podmiana 3 elementów - elektrolity 100uF/16V (ok) na niskoimpedancyjne 100uF/50V (nie ok).
  • #11 15403001
    Lukson
    Poziom 33  
    Posty: 1971
    Pomógł: 162
    Ocena: 127
    Teraz siedzę nad Gigaworks S750 i nic nie słychać w satelitach, słuchawkach czy też subwooferze.

    Za głęboko w piwnicy mam zasypany subwoofer od MW550 albo 250d (prędzej tej pierwszy) i dopiero za jakiś tydzień dostanę się do niego. Wtedy coś napiszę.

    Poza tym ja do SWOICH zestawów wstawiam Elna Silmic albo Panasonic FM/FC lub w ostateczności Nichicon ale z serii FG lub KZ/KW.
    Do zasilacza po stronie pierwotnej Nippony.

    @aaanteka
    Zaznajom się pierw z budową sprzętu i dopiero się udzielaj. Bo komentarze w stylu "nie wiem nie słuchałem nie jestem pewien ale się wypowiem" trochę nie przystają do tego forum.
  • #12 15403276
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    @Lukson - dzięki! :) Nie śpieszy mi się z tym, w miarę możliwości kupię inne elektrolity i jak dorwę się do oscyloskopu (niestety dopiero na niego odkładam) to postaram się pozrzucać przebiegi z szumami
  • REKLAMA
  • #14 15405049
    voldek
    Poziom 11  
    Posty: 128
    Pomógł: 1
    Ocena: 11
    Znalazłem przyczynę i głównego prowodyra powodującego dalsze syczenie :D

    Przyczyną były..."sparciałe" przewody pomiędzy płytką z preampami a płytką z końcówkami mocy oraz niedoczyszczony klej na i wokół gniazdka na tejże płytce!

    Zauważyłem to podczas ruszenia taśmy z przewodami ręką aby dosięgnąć sondami od miernika do kilku punktów gdy całość była włączona. Usłyszałem różnicę w głośności i typie syczenia. Przy dalszym ruszaniu przewodami, szczególnie blisko miejsca wpięcia w płytki, było wyraźnie słychać różnicę w głośności szumów. Zdrapując nieco kleju (myślałem, że zdrapałem już wystarczającą ilość) słychać było lekką poprawę, jednakże musiałbym wylutować całą wtyczkę z płytki ze wzmakami aby całkowicie usunąć klej.

    Ostatecznie rozciąłem przewody od masy analogowej i cyfrowej i poprowadziłem je oddzielnymi przewodami o dużym przekroju bezpośrednio z padów drugiego gniazdka łączącego wzmaki i PSU. do pól miedzi (nie obyło się bez zdrapywania soldermaski) na płytce z gniazdami zapewniając tym samym dużą powierzchnię kontaktu. Poziom szumów i syków drastycznie zmalał i w chwili obecnej trzeba niemal przyłożyć ucho do głośnika aby usłyszeć szum :)

    Podsumowując temat jest do zamknięcia ale chciałbym zostawić go otwartego jeszcze kilka dni w razie ewentualnych komentarzy.
  • #15 15405980
    Lukson
    Poziom 33  
    Posty: 1971
    Pomógł: 162
    Ocena: 127
    W sumie to miałem tak wczoraj z S750 :D
    Tylko, że tu nie łączyła do końca wtyczka od płyty wzmacniacza do płyty przedwzmacniaczy. Psiknięcie kontaktem rozwiązało problem.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłasza problem z zestawem głośników Creative Megaworks 550, który objawia się syczeniem głośników niezależnie od sygnału wejściowego. Po dłuższym użytkowaniu, syczenie nasila się, a jego głośność nie zmienia się w zależności od ustawień. Użytkownik podejmuje próby naprawy, w tym czyszczenie płytek oraz wymianę elektrolitów, co przynosi częściowe rezultaty. W trakcie dyskusji pojawiają się sugestie dotyczące sprawdzenia połączeń, wymiany kondensatorów oraz czyszczenia kleju, co ostatecznie prowadzi do zidentyfikowania uszkodzonych przewodów jako głównej przyczyny problemu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA