Witam serdecznie,
niedawno za grosze udało mi się nabyć uszkodzony wzmacniacz Marantz PM 750DC. Wzmacniacz niby załączał się, ale nie grał. Po rozkręceniu obudowy od razu było widać, że końcówka na jednym kanale była wymieniana i luty były bardzo mizerne. Wylutowałem wszystkie cztery kości i wlutowałem na nowo. Wzmacniacz zaczął grać i wszystko działało bez zarzutu, lecz moja radość nie trwała długo. Gdy sprzęt złapie temperaturę lewy kanał zaczyna przerywać, popierduje lub zaczyna grać baaardzo cicho. Czasem dzieje się to także z prawym kanałem, ale nigdy nie z dwoma jednocześnie :/ To jednak prawdopodobnie tylko zrządzenie losu, nie wiem. Wystarczy mocniej puknąć w szafkę na której stoi i znowu gra, lecz po krótkim czasie problem powraca. Obstawiam kolejny zimny lut, ale być może ktoś byłby w stanie powiedzieć mi na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności przy tego typu objawach. Tak jak pisałem nigdy kanał ten zupełnie się nie wyłącza , a jedynie bardzo cichnie i dźwięk jest wtedy płaski, trochę jakby zza ściany. Czy ewentualnie przyczyną może być PR-a ? Potencjometr od głośności popierduje szczególnie na tym kanale, z którym jest większy problem.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelką pomoc
niedawno za grosze udało mi się nabyć uszkodzony wzmacniacz Marantz PM 750DC. Wzmacniacz niby załączał się, ale nie grał. Po rozkręceniu obudowy od razu było widać, że końcówka na jednym kanale była wymieniana i luty były bardzo mizerne. Wylutowałem wszystkie cztery kości i wlutowałem na nowo. Wzmacniacz zaczął grać i wszystko działało bez zarzutu, lecz moja radość nie trwała długo. Gdy sprzęt złapie temperaturę lewy kanał zaczyna przerywać, popierduje lub zaczyna grać baaardzo cicho. Czasem dzieje się to także z prawym kanałem, ale nigdy nie z dwoma jednocześnie :/ To jednak prawdopodobnie tylko zrządzenie losu, nie wiem. Wystarczy mocniej puknąć w szafkę na której stoi i znowu gra, lecz po krótkim czasie problem powraca. Obstawiam kolejny zimny lut, ale być może ktoś byłby w stanie powiedzieć mi na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności przy tego typu objawach. Tak jak pisałem nigdy kanał ten zupełnie się nie wyłącza , a jedynie bardzo cichnie i dźwięk jest wtedy płaski, trochę jakby zza ściany. Czy ewentualnie przyczyną może być PR-a ? Potencjometr od głośności popierduje szczególnie na tym kanale, z którym jest większy problem.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelką pomoc