Po twardym resecie (laptop się zawiesił) nie widzi dysku SSD sata2.
Nie widać w biosie. Nie widzi systemu i wywala komunikat na czarnym tle, że nie ma z czego się włączyć.
Mam takie pytania:
1. niby dyski nie powinny się psuć po "twardych resetach", no ale temu się zdarzyło.
jak weźmiemy tzw. "funkcje dodatkowe" - np.
"End-to-End Data Protection , Technologia ECC , SmartFlush™ , GuaranteedFlush™""
to czy jest jakaś funkcja zabezpieczająca niszczenie dysku przy twardych resetach? np. nagle się komputer zawiesi, nie ma wyboru i trzeba mu power wcisnąć.
Jak będę kupował nowy, to chciałbym mieć takie dodatkowe zabezpieczenia
2. czy możliwe, że kontroler padł? czy będzie uszkadzał następne dyski???
3. i czy jest jakaś szansa na odpalenie tego dysku, skoro bios go nie widzi?
tak jakby nic nie było... jeszcze wczoraj rano było wszystko ok.
Przy twardym resecie laptop nie był ruszany, wszystko sobie stabilnie leżało na biurku.
Verbatim SSD 2 128 GB - model chyba z 2012 roku.
Nie widać w biosie. Nie widzi systemu i wywala komunikat na czarnym tle, że nie ma z czego się włączyć.
Mam takie pytania:
1. niby dyski nie powinny się psuć po "twardych resetach", no ale temu się zdarzyło.
jak weźmiemy tzw. "funkcje dodatkowe" - np.
"End-to-End Data Protection , Technologia ECC , SmartFlush™ , GuaranteedFlush™""
to czy jest jakaś funkcja zabezpieczająca niszczenie dysku przy twardych resetach? np. nagle się komputer zawiesi, nie ma wyboru i trzeba mu power wcisnąć.
Jak będę kupował nowy, to chciałbym mieć takie dodatkowe zabezpieczenia
2. czy możliwe, że kontroler padł? czy będzie uszkadzał następne dyski???
3. i czy jest jakaś szansa na odpalenie tego dysku, skoro bios go nie widzi?
tak jakby nic nie było... jeszcze wczoraj rano było wszystko ok.
Przy twardym resecie laptop nie był ruszany, wszystko sobie stabilnie leżało na biurku.
Verbatim SSD 2 128 GB - model chyba z 2012 roku.