Witam,
trafił do mnie TV babci. Podobno były zaniki napięcia, po których coś strzeliło i TV nie dawał znaków życia. TV stary, ale stwierdziłem że zajrzę, a nuż uda się reanimować.
Zajrzałem do środka (chassis SCT 12B) i okazało się, że wybuchł IC801 - STR S6709, uwalone również Q805 (TIP102), DZ804 (7v5), R828 (75Ω ). R806 w pomiarze ok, ale miał przebarwienie. Wszystkie powyższe wymieniłem, a dodatkowo C808 (470µ ), C809 (220µ ), C825 (10µ ). Po stronie wtórnej wymieniłem C815 (10µ ) i C817 (1000µ ), bo wyglądały na nieco spuchnięte. Wymieniłem też C824 (1n), choć nie nosił śladów uszkodzeń, ale w jednym z wątków które przejrzałem na forum dawał podobne objawy.
Wszystkie diody po stronie pierwotnej sprawdzałem pod zasilaczem 125V z rezystorem w kierunku przewodzenia i zaporowym - wyglądały ok. Transoptor też wydaje się być sprawny.
C806 trzyma napięcie, podobnie C821.
Uruchomienie rozpocząłem z żarówką zamiast bezpiecznika, a że nic niepokojącego się nie działo - bezpośrednio do sieci.
Przetwornica próbkuje (słychać cykanie), a LED pulsuje mniej więcej 5 razy na sekundę. Na linii 135V jest maks kilkanaście V i pływa, przynajmniej na cyfrowym mierniku.
Próbowałem podłączać w szereg z +135V żarówkę, odłączałem też obwód 135V zastępując go żarówką, odłączałem też gałąź 15V (ale nie całą jak widać, gdyż LED nadal mrugał) - bez zmian, podejrzewam więc że przyczyna nie leży w przeciążeniu zasilacza.
Napięcie (k 9) IC801 pulsuje w granicach ~5.2-8V.
Podłączałem oscyloskop do nóżek 6,7,8 (niestety tylko analogowy, więc trudno było coś zsynchronizować i podejrzeć), ale nie wiem jakie powinny być prawidłowe przebiegi. Napięcia nie wykraczały poza wartości z noty katalogowej STR poza wejściem INH, na którym miałem wrażenie że są poniżej dolnej granicy co teoretycznie powinno zatrzymać przetwornicę, stąd podejrzenie, że to coś w tym obwodzie. Być może jednak są tam jakieś niezauważone przeze mnie szpilki - trudno powiedzieć. Summa summarum nie jestem w stanie określić, które z zabezpieczeń blokuje przetwornicę.
Co jeszcze mogę sprawdzić żeby namierzyć problem? Czytałem rady typu "podmień wszystkie diody i rezystory po stronie pierwotnej", ale wolałbym się uciekać do tego, kiedy naprawdę wszystko już zawiedzie
Widziałem też na jednym z wątków procedurę uruchamiania przetwornicy z wykorzystaniem autotransformatora, być może tego jeszcze spróbuję, jeśłi nie otrzymam od Was innych sugestii.
Pozdrawiam,
Bartek
trafił do mnie TV babci. Podobno były zaniki napięcia, po których coś strzeliło i TV nie dawał znaków życia. TV stary, ale stwierdziłem że zajrzę, a nuż uda się reanimować.
Zajrzałem do środka (chassis SCT 12B) i okazało się, że wybuchł IC801 - STR S6709, uwalone również Q805 (TIP102), DZ804 (7v5), R828 (75Ω ). R806 w pomiarze ok, ale miał przebarwienie. Wszystkie powyższe wymieniłem, a dodatkowo C808 (470µ ), C809 (220µ ), C825 (10µ ). Po stronie wtórnej wymieniłem C815 (10µ ) i C817 (1000µ ), bo wyglądały na nieco spuchnięte. Wymieniłem też C824 (1n), choć nie nosił śladów uszkodzeń, ale w jednym z wątków które przejrzałem na forum dawał podobne objawy.
Wszystkie diody po stronie pierwotnej sprawdzałem pod zasilaczem 125V z rezystorem w kierunku przewodzenia i zaporowym - wyglądały ok. Transoptor też wydaje się być sprawny.
C806 trzyma napięcie, podobnie C821.
Uruchomienie rozpocząłem z żarówką zamiast bezpiecznika, a że nic niepokojącego się nie działo - bezpośrednio do sieci.
Przetwornica próbkuje (słychać cykanie), a LED pulsuje mniej więcej 5 razy na sekundę. Na linii 135V jest maks kilkanaście V i pływa, przynajmniej na cyfrowym mierniku.
Próbowałem podłączać w szereg z +135V żarówkę, odłączałem też obwód 135V zastępując go żarówką, odłączałem też gałąź 15V (ale nie całą jak widać, gdyż LED nadal mrugał) - bez zmian, podejrzewam więc że przyczyna nie leży w przeciążeniu zasilacza.
Napięcie (k 9) IC801 pulsuje w granicach ~5.2-8V.
Podłączałem oscyloskop do nóżek 6,7,8 (niestety tylko analogowy, więc trudno było coś zsynchronizować i podejrzeć), ale nie wiem jakie powinny być prawidłowe przebiegi. Napięcia nie wykraczały poza wartości z noty katalogowej STR poza wejściem INH, na którym miałem wrażenie że są poniżej dolnej granicy co teoretycznie powinno zatrzymać przetwornicę, stąd podejrzenie, że to coś w tym obwodzie. Być może jednak są tam jakieś niezauważone przeze mnie szpilki - trudno powiedzieć. Summa summarum nie jestem w stanie określić, które z zabezpieczeń blokuje przetwornicę.
Co jeszcze mogę sprawdzić żeby namierzyć problem? Czytałem rady typu "podmień wszystkie diody i rezystory po stronie pierwotnej", ale wolałbym się uciekać do tego, kiedy naprawdę wszystko już zawiedzie
Widziałem też na jednym z wątków procedurę uruchamiania przetwornicy z wykorzystaniem autotransformatora, być może tego jeszcze spróbuję, jeśłi nie otrzymam od Was innych sugestii.
Pozdrawiam,
Bartek