Witajcie,
moi rodzice dawno temu kupili w/w amplituner wraz z kolumnami Unitra ZGZ 20/4-H5. Jedyne zmiany jakie były w nim dokonywane to jego przestrojenie kilka lat temu. Zasadniczo grały dobrze, choć wiadomo że głośniki niskotonowe w obydwu kolumnach zaczęły już lekko trzeszczeć ze względu na gumę, która ze starości się już wykrusza.
Problem jednak pojawił się niedawno - mianowicie, lewy kanał coraz częściej zaczynał trzeszczeć. Początkowo tylko przez chwilę po włączeniu, potem coraz częściej, teraz praktycznie już nie gra (tzn gra, ale bardzo cicho, a przy zwiększeniu głośności każdy dźwięk jest bardzo nieprzyjemnie wytrzeszczany).
Zauważyłem, że z jakiegoś powodu pomaga albo strzelenie przełącznikiem włączenia/wyłączenia wzmacniacza, albo wyciągnięcie i ponowne włożenie wtyczki minijack do laptopa (bo z niego odtwarzana jest muzyka) przy włączonym wzmacniaczu. Niestety, zdaję sobie sprawę że to tylko pogarsza żywotność przycisku on/off w amplitunerze i złącza minijack w laptopie i jest to rozwiązanie tymczasowe, ale kompletnie nie znam się na tych sprawach a wszelkie dyskusje na forum odnośnie tego typu spraw dla mnie jak czytanie książki po chińsku...
Co może być przyczyną tego problemu, czy da się to naprawić i znaleźć części zamienne? Ile może to kosztować?
Dzięki za wszelką pomoc
moi rodzice dawno temu kupili w/w amplituner wraz z kolumnami Unitra ZGZ 20/4-H5. Jedyne zmiany jakie były w nim dokonywane to jego przestrojenie kilka lat temu. Zasadniczo grały dobrze, choć wiadomo że głośniki niskotonowe w obydwu kolumnach zaczęły już lekko trzeszczeć ze względu na gumę, która ze starości się już wykrusza.
Problem jednak pojawił się niedawno - mianowicie, lewy kanał coraz częściej zaczynał trzeszczeć. Początkowo tylko przez chwilę po włączeniu, potem coraz częściej, teraz praktycznie już nie gra (tzn gra, ale bardzo cicho, a przy zwiększeniu głośności każdy dźwięk jest bardzo nieprzyjemnie wytrzeszczany).
Zauważyłem, że z jakiegoś powodu pomaga albo strzelenie przełącznikiem włączenia/wyłączenia wzmacniacza, albo wyciągnięcie i ponowne włożenie wtyczki minijack do laptopa (bo z niego odtwarzana jest muzyka) przy włączonym wzmacniaczu. Niestety, zdaję sobie sprawę że to tylko pogarsza żywotność przycisku on/off w amplitunerze i złącza minijack w laptopie i jest to rozwiązanie tymczasowe, ale kompletnie nie znam się na tych sprawach a wszelkie dyskusje na forum odnośnie tego typu spraw dla mnie jak czytanie książki po chińsku...
Co może być przyczyną tego problemu, czy da się to naprawić i znaleźć części zamienne? Ile może to kosztować?
Dzięki za wszelką pomoc