Na wstępie dzień dobry, bo to mój pierwszy post. Podejrzewam, że i tak nie da się usunąć usterki przez forum, ale że sprawa jest dość tajemnicza to spróbuję
Chronologia zdarzeń:
marzec 2014 - zakup sprzętu (nówka z Saturna)
czerwiec 2014 - uszkodzenie mechaniczne matrycy (moja wina) wymienione na nową w profesjonalnym serwisie, nie wiem czy ma to znaczenie dla sprawy
wrzesień 2014 - pewnego pięknego dnia laptop zamienia się w trupa. Dosłownie. Nie tylko się nie uruchamia, ale brak nawet reakcji na ładowanie (sprawdzone na innej ładowarce). Spodziewając się, że to grubsza sprawa schowałem go do szafki i korzystałem z innego.
czerwiec 2015 - przypadkiem znajduję laptopa w szafce. Na zasadzie "a nuż może się naprawił" próbuję go odpalić i... działa! Ładuje, uruchamia się, wszystko jak najbardziej sprawne. Szok
ale, że i tak korzystałem z innego to wrócił do szafki jako zapasowy komputer "na wszelki wypadek".
kwiecień 2016 - znów próbuję odpalić i znów trup, ale częściowy. Reaguje na ładowarkę. Po przyciśnięciu power coś się zaczyna dziać, zapala się jedna z niebieskich diod, ale nie startuje. Można otworzyć napęd optyczny, więc prąd tam jest. Celem wyeliminowania przyczyny w postaci usterki matrycy podłączyłem przez HDMI do telewizora - bez skutku. Krótko mówiąc nie działa.
No i tu pytanie - jak to możliwe? Nie jestem elektronikiem, ale zawsze uważałem że coś co jest zepsute to jest zepsute, a tu raz działa, raz nie, raz trochę działa. Jak uważacie na czym może polegać problem?
Chronologia zdarzeń:
marzec 2014 - zakup sprzętu (nówka z Saturna)
czerwiec 2014 - uszkodzenie mechaniczne matrycy (moja wina) wymienione na nową w profesjonalnym serwisie, nie wiem czy ma to znaczenie dla sprawy
wrzesień 2014 - pewnego pięknego dnia laptop zamienia się w trupa. Dosłownie. Nie tylko się nie uruchamia, ale brak nawet reakcji na ładowanie (sprawdzone na innej ładowarce). Spodziewając się, że to grubsza sprawa schowałem go do szafki i korzystałem z innego.
czerwiec 2015 - przypadkiem znajduję laptopa w szafce. Na zasadzie "a nuż może się naprawił" próbuję go odpalić i... działa! Ładuje, uruchamia się, wszystko jak najbardziej sprawne. Szok
kwiecień 2016 - znów próbuję odpalić i znów trup, ale częściowy. Reaguje na ładowarkę. Po przyciśnięciu power coś się zaczyna dziać, zapala się jedna z niebieskich diod, ale nie startuje. Można otworzyć napęd optyczny, więc prąd tam jest. Celem wyeliminowania przyczyny w postaci usterki matrycy podłączyłem przez HDMI do telewizora - bez skutku. Krótko mówiąc nie działa.
No i tu pytanie - jak to możliwe? Nie jestem elektronikiem, ale zawsze uważałem że coś co jest zepsute to jest zepsute, a tu raz działa, raz nie, raz trochę działa. Jak uważacie na czym może polegać problem?