Witam,
Dostałem do naprawy motocykl Yamahe R1. Szybka diagnoza spalone uzwojenie alternatora i spalony regulator napięcia. Naprawa niestety z życzeniem właściciela jak najtaniej. Nowy alternator na wyższych obrotach ma znacznie wyższe napięcie niż montowany oryginalnie ponad 100V na uzwojeniu przy wyższych obrotach.
Po zamontowaniu regulatora napięcia przeznaczonego dla tego motocykla na niskich obotrotach jest 13,8V a na wysokich skacze do 20V. Napięcie mierzone poprawnie na naładowanym akumulatorze.
Jako, że właściciel motocykla nie ma już pieniędzy na zakup nowego regulatora to wpadłem na pomysł dołożenie drugiego który po przekroczeniu wysokich obrotów zmieszał by napięcie ładowania akumulatora.
Ktoś ma jakiś pomysł prostego układu który by to wytrzymał i nie grzał się przy tym nie wiadomo jak ? Myślałem nad zastosowaniem 3 ukł lm 338 jednak one pewnie wytrzymają 30min i się spalą.
Dostałem do naprawy motocykl Yamahe R1. Szybka diagnoza spalone uzwojenie alternatora i spalony regulator napięcia. Naprawa niestety z życzeniem właściciela jak najtaniej. Nowy alternator na wyższych obrotach ma znacznie wyższe napięcie niż montowany oryginalnie ponad 100V na uzwojeniu przy wyższych obrotach.
Po zamontowaniu regulatora napięcia przeznaczonego dla tego motocykla na niskich obotrotach jest 13,8V a na wysokich skacze do 20V. Napięcie mierzone poprawnie na naładowanym akumulatorze.
Jako, że właściciel motocykla nie ma już pieniędzy na zakup nowego regulatora to wpadłem na pomysł dołożenie drugiego który po przekroczeniu wysokich obrotów zmieszał by napięcie ładowania akumulatora.
Ktoś ma jakiś pomysł prostego układu który by to wytrzymał i nie grzał się przy tym nie wiadomo jak ? Myślałem nad zastosowaniem 3 ukł lm 338 jednak one pewnie wytrzymają 30min i się spalą.