Witam, mam jak dla mnie duży problem! Zrobiłem kolumny i chcę je przetestować na jakimś sprzęcie. Pożyczyłem od mojej Cioci wzmacniacz unitry WS ... (nie pamiętam modelu lecz bardzo podobny do WS 432 tylko czarny) i podłączyłem kolumny. Niestety ku mojemu zdziwieniu kolumny nie zagrały a jedynie w prawej kolumnie było słychać, jak podkręciłem gałkę na maxa lekki dzwięk tego co leciało z kompa. Oddałem wzmacniacz i przekazałem Cioci, że ma spalony wzmacniacz (u niej nie chodził przez łądnych parę lat). Następnie pożyczyłem od znajomego właśnię tę WS432 który działa z całym zestawem bez zarzutów ale u mnie problem jest ten sam, z tym, że słychać cichy pogłos w dwóch kolumnach.
Obecnie podłączam te kolumny do mojej miniwierzy i wszystko gra ok (jednak potrzebuję je sprawdzic na mocniejszym sprzęcie)
Tak króciutko spróbuję podsumować o co mi chodzi. Znajomy coś sobie przypomina, że nie wie czy jak ten wzmacniacz chodzi bez korektora to coś tam trzeba zwierać. Czy to może być ten problem? Czy wyjście z kompa jest za słabe? Czy może po prostu jakimś cudem spaliłem tego wzmacniacza (nic nie zaobserwowałem) Kolumny mam 8omowe (tak jak i wyjście tego wzmaka)
Proszę tylko nie opisujcie żebym coś sprawdzał w środku lub opisywali o jakiś końcówkach bo ja się kompletnie na tym nie znam (chyba, że będzie to przedstawione jakby było tłumaczone 5-cio latkowi
)
Obecnie podłączam te kolumny do mojej miniwierzy i wszystko gra ok (jednak potrzebuję je sprawdzic na mocniejszym sprzęcie)
Tak króciutko spróbuję podsumować o co mi chodzi. Znajomy coś sobie przypomina, że nie wie czy jak ten wzmacniacz chodzi bez korektora to coś tam trzeba zwierać. Czy to może być ten problem? Czy wyjście z kompa jest za słabe? Czy może po prostu jakimś cudem spaliłem tego wzmacniacza (nic nie zaobserwowałem) Kolumny mam 8omowe (tak jak i wyjście tego wzmaka)
Proszę tylko nie opisujcie żebym coś sprawdzał w środku lub opisywali o jakiś końcówkach bo ja się kompletnie na tym nie znam (chyba, że będzie to przedstawione jakby było tłumaczone 5-cio latkowi