Witam.
Staram się przywrócić do życia wyżej wymieniony wzmacniacz. Wega v120, który jest wzmacniaczem Sony TA-F30 sprzedawanym pod inną marką. Niestety natrafiłem na problemy, z którymi nie do końca potrafię sobie poradzić.
Tu znajdują się potrzebne materiały:
Problem ze wzmacniaczem objawiał się mocnym grzaniem obydwu końcówek gdzie na jednej prąd spoczynkowy wynosił około 200mV, a na drugiej dochodził do 300mV.
Zgodnie ze schematem powinien wynosić 6mV.
Sprawdziłem chyba wszystkie rezystory na wzmacniaczu. Emiterowe były dobre. Wymieniłem R712 R713 i analogicznie na drugim, bo wszystkie wykazywały inny opór niż na schemacie. Wymieniłem też R710 przy potencjometrze prądu spoczynkowego w obydwu kanałach. Ich wartości również się zmieniły.
Na jednej końcówce wymieniłem kondensator C705. Był uszkodzony.
Po tych wszystkich zabiegach mogę ustawić prąd spoczynkowy w obydwu końcówkach na około 70mV Radiatory nagrzewają się znacznie wolniej jednak jest to nadal znacznie za dużo.
Dodam, że obydwa kanały grają. Tranzystory są oryginalne. (Prawdopodobnie wszystkie części są fabryczne.)
I tu pojawia się problem. Zacząłem mierzyć napięcia zgodnie ze schematem i otrzymuje zupełnie inne wyniki. Napięcie na mostku Graetza wynosi 79,7VDC
a powinno wynosić 39,7!
Napięcie AC mierzone na bezpiecznikach przed mostkiem wynosi 60.9V.
Nie wiem co jest grane. Czy transformator jest uszkodzony? Czy gdzieś indziej szukać usterki?
Bardzo proszę o wskazówki, co jeszcze sprawdzić. Chciałem uratować ten wzmacniacz.
Staram się przywrócić do życia wyżej wymieniony wzmacniacz. Wega v120, który jest wzmacniaczem Sony TA-F30 sprzedawanym pod inną marką. Niestety natrafiłem na problemy, z którymi nie do końca potrafię sobie poradzić.
Tu znajdują się potrzebne materiały:
Problem ze wzmacniaczem objawiał się mocnym grzaniem obydwu końcówek gdzie na jednej prąd spoczynkowy wynosił około 200mV, a na drugiej dochodził do 300mV.
Zgodnie ze schematem powinien wynosić 6mV.
Sprawdziłem chyba wszystkie rezystory na wzmacniaczu. Emiterowe były dobre. Wymieniłem R712 R713 i analogicznie na drugim, bo wszystkie wykazywały inny opór niż na schemacie. Wymieniłem też R710 przy potencjometrze prądu spoczynkowego w obydwu kanałach. Ich wartości również się zmieniły.
Na jednej końcówce wymieniłem kondensator C705. Był uszkodzony.
Po tych wszystkich zabiegach mogę ustawić prąd spoczynkowy w obydwu końcówkach na około 70mV Radiatory nagrzewają się znacznie wolniej jednak jest to nadal znacznie za dużo.
Dodam, że obydwa kanały grają. Tranzystory są oryginalne. (Prawdopodobnie wszystkie części są fabryczne.)
I tu pojawia się problem. Zacząłem mierzyć napięcia zgodnie ze schematem i otrzymuje zupełnie inne wyniki. Napięcie na mostku Graetza wynosi 79,7VDC
a powinno wynosić 39,7!
Nie wiem co jest grane. Czy transformator jest uszkodzony? Czy gdzieś indziej szukać usterki?
Bardzo proszę o wskazówki, co jeszcze sprawdzić. Chciałem uratować ten wzmacniacz.