Witam Wszystkich!
Mam kino domowe Daewoo DHC-X250E (układ płyty głównej to DHC-X150). Amplituner jest na 3 kościach TDA7269a i jednej kości TDA7265. Kino nie domagało z audio (dźwięk był ledwo słyszalny) Jedna końcówka mocy TDA7269a była ewidentnie uszkodzona (sprawdzałem podając źródło dźwięku z discmana bezpośrednio na piny TDA, dodatkowo miała zwarcie pin 2 i pin 3, czyli wyjście 1 z ujemnym zasileniem -17V). Dodatkowo niesprawny był jeden stabilizator linii 12V KIA7912 (ujemny). (Sprawdzony po wymontowaniu miernikiem w opcji sprawdzania kierunku diody). Zakupiłem stabilizatory dodatni na wszelki wypadek i właśnie ujemny oraz TDA7269a. Wszystko wymieniłem z dbałością i starannością. Po włączeniu kina poleciał dym z ujemnego stabilizatora (tego który wcześniej tez był uszkodzony, stabilizator dodatni, który również był wstawiony nowy jest nadal sprawny (zresztą stary tez był sprawny). Wstawiona nowa końcówka TDA7269a jest teraz sprawna. Sytuacja z samym amplitunerem pogorszyła się jednak, ponieważ teraz amplituner gra bardzo cicho i wcale nie reaguje na potencjometr (wcześniej potencjometrem troszkę jednak dało się pogłośnić ale i tak było bardzo cicho). Po podaniu sygnału bezpośrednio na końcówki wszystko jest dobrze. Każda końcówka gra bardzo głośno i wyraźnie na każdym kanale. Końcówki mają sprawne zasilenia +17V i -17V.
I teraz moje pytanie:
Chciałbym tego amplitunera (mimo że słaby) używać w dalszym ciągu jako jedynie wzmacniacza (DVD i tak pracuje głośniej od odkurzacza i nie wszystko już odczytuje) posiadam do niego oryginalne głośniki w idealnym stanie. Chcę więc zapytać, czy mogę pominąć przedwzmacniacz (który moim chłopskim okiem jest winowajcą) i podać sygnał bezpośrednio z cinch na końcówki mocy? Oczywiście po drodze zastosowałbym potencjometry 2 liniowe logarytmiczne np. 45 kOhm po jednym na każdą końcówkę + kondensator. Wiem ze zostanę "Januszem" montażu lecz sami rozumiecie ze ten amplituner jest niewiele wart a mi zależy jedynie na jego "umiejętności" wzmocnienia sygnału audio. Nie zależy mi na opcjach surround i pro logic, zdaję sobie sprawę że będzie grał jedynie rozszczepionym stereo. Czy takie rozwiązanie się sprawdzi? Czy nie uszkodzę końcówek mocy? Czy należy konstruować jakiś układ jeżeli chce na pajęczynę z dwóch cinch wejść we wszystkie końcówki? (oczywiście pilnowałbym aby kanały lewe były z lewymi, prawe z prawymi i masa z masą).
Liczę że ktoś mi odpowie, gdy skończy się śmiać lub płakać nad tym o co tu pytam
Pozdrawiam Wszystkich.
Mam kino domowe Daewoo DHC-X250E (układ płyty głównej to DHC-X150). Amplituner jest na 3 kościach TDA7269a i jednej kości TDA7265. Kino nie domagało z audio (dźwięk był ledwo słyszalny) Jedna końcówka mocy TDA7269a była ewidentnie uszkodzona (sprawdzałem podając źródło dźwięku z discmana bezpośrednio na piny TDA, dodatkowo miała zwarcie pin 2 i pin 3, czyli wyjście 1 z ujemnym zasileniem -17V). Dodatkowo niesprawny był jeden stabilizator linii 12V KIA7912 (ujemny). (Sprawdzony po wymontowaniu miernikiem w opcji sprawdzania kierunku diody). Zakupiłem stabilizatory dodatni na wszelki wypadek i właśnie ujemny oraz TDA7269a. Wszystko wymieniłem z dbałością i starannością. Po włączeniu kina poleciał dym z ujemnego stabilizatora (tego który wcześniej tez był uszkodzony, stabilizator dodatni, który również był wstawiony nowy jest nadal sprawny (zresztą stary tez był sprawny). Wstawiona nowa końcówka TDA7269a jest teraz sprawna. Sytuacja z samym amplitunerem pogorszyła się jednak, ponieważ teraz amplituner gra bardzo cicho i wcale nie reaguje na potencjometr (wcześniej potencjometrem troszkę jednak dało się pogłośnić ale i tak było bardzo cicho). Po podaniu sygnału bezpośrednio na końcówki wszystko jest dobrze. Każda końcówka gra bardzo głośno i wyraźnie na każdym kanale. Końcówki mają sprawne zasilenia +17V i -17V.
I teraz moje pytanie:
Chciałbym tego amplitunera (mimo że słaby) używać w dalszym ciągu jako jedynie wzmacniacza (DVD i tak pracuje głośniej od odkurzacza i nie wszystko już odczytuje) posiadam do niego oryginalne głośniki w idealnym stanie. Chcę więc zapytać, czy mogę pominąć przedwzmacniacz (który moim chłopskim okiem jest winowajcą) i podać sygnał bezpośrednio z cinch na końcówki mocy? Oczywiście po drodze zastosowałbym potencjometry 2 liniowe logarytmiczne np. 45 kOhm po jednym na każdą końcówkę + kondensator. Wiem ze zostanę "Januszem" montażu lecz sami rozumiecie ze ten amplituner jest niewiele wart a mi zależy jedynie na jego "umiejętności" wzmocnienia sygnału audio. Nie zależy mi na opcjach surround i pro logic, zdaję sobie sprawę że będzie grał jedynie rozszczepionym stereo. Czy takie rozwiązanie się sprawdzi? Czy nie uszkodzę końcówek mocy? Czy należy konstruować jakiś układ jeżeli chce na pajęczynę z dwóch cinch wejść we wszystkie końcówki? (oczywiście pilnowałbym aby kanały lewe były z lewymi, prawe z prawymi i masa z masą).
Liczę że ktoś mi odpowie, gdy skończy się śmiać lub płakać nad tym o co tu pytam
Pozdrawiam Wszystkich.