Ta... śmierdziała, śmierdzi i.....
Wymienili
Ale ta kolejna też śmierdzi

To się nazywa szczęście. Serwis autoryzowany - tzn jego serwisant - stwierdził abym zastanowił sięnad sobą bo nikomu sprzęt się nie psuje tylko mi.
Wizyta serwisanta: (są świadkowie)
Umówił się na 17tą. Wpadł po 22giej lekko wcięty. Siadł, poprosił o wodę (wysłuchał w międzyczasie co jest nie tak). Poradził wyprać uszczelki, stwierdził że jak by chciał być złośliwy to by powiedział, że nic nie czuje. Pomarudził, że dowie sięu producenta co to może być. Na koniec stwieerdził, że niemamy o czym rozmawiać bo flaszki na stole nie widzi.
Oto autoryzowany serwis poważnego producenta.
Właśnie, a wy rozkręcacie czasem sprzęt - lodówki. Czy ograniczacie siędo wymiany drzwi, uszczelek i całości ?? A może tak zerknąć do środka co powoduje taką czy inną usterkę, hmm??
Zgadza się , to nie daje w dekielek (jak wódeczka czy piwko) a i pobrudzić się można. Nudna robota...
Reklamacja w toku. (Reklamacja niezgodności towaru z umową, nie gwarancyjna)
Pozdrawiam Radzio