Witam.
Wbrew pozorom, wcale nie jest to takie proste, jak by się wydawało.
Pierwszy problem, to że podkowa na grawitacji, a kocioł w układzie pompowym, i już jest tu kolizja, chyba że zastosować zasobnik dwuwężownicowy.
Najlepiej zrobić wszystko na pompach. Dołożyć jeszcze pompę do ładowania zasobnika z podkowy, oraz pompę do ładowania zasobnika z kotła, i do tego jakieś sterowanie.
Co do dwóch zasobników, to tylko jednakowe, i połączone w układ TICHELMANA, bo w przeciwnym razie będą problemy z równomiernym wygrzewaniem zasobników, oraz rozbiorem z nich ciepłej wody, i trzeba by było kombinować z zaworami przestawianymi ręcznie (mnóstwo kręcenia i skomplikowana obsługa), albo stosowanie odpowiednich zaworów termostatycznych, lub sterowanych elektrycznie, i do tego odpowiednie sterowanie (przerost treści nad formą).
Zalecał bym zastosowanie jednego większego zasobnika.
I teraz jak już dochodzimy do takiego punktu, to już bardzo łatwo pójść krok dalej, i można by za równo z kotła jak i podkowy realizować za równo podgrzew C.W.U. jak i C.O.
stanislaw1954 napisał: a podkowa podłączona bezpośrednio z wodą ciepła użytkową
Bardzo niebezpieczne i niedobre rozwiązanie!
Pozdrawiam.