Witam,
Mam dylemat ze stosowaniem bezpieczników PTC w obwodzie wejściowym zabezpieczonym warystorem i transilem.
Widziałem w wielu schematach takie połączenie i sam takie stosuję ale zastanawiam się jak zachowa się bezpiecznik samo rozłączalny w momencie przepięcia. Generalnie one mają niskie napięcie pracy a podczas przepięcia kiedy element zabezpieczający zwiera wszystko odłoży się na bezpieczniku.
Czy on w przypadku przepięcia okaże się jednorazowy?
Mam np układ zasilony maksymalnie 29V DC zabezpieczony bezpiecznikiem PTC (0,3A, U pracy 60V), dalej warystor (na 31V, 250 A), dwa ferryty (Z 600 Ohm, R 0,25 Ohm, Imax 2A) i na końcu i transil (na 33V, 400W)
Widziałem podobne konfiguracje w różnych układach ale czy to jest zabezpieczenie jednorazowe czy wielokrotne (oczywiście przy znormalizowanym impulsie udarowym), czy bezpiecznik i ferryt mają szanse wytrzymać przepięcia?
Mam jeszcze jedno pytanie czy kondensatory dalej mogą być na 35V czy muszą być wyższe? Elementy zabezpieczające mają maksymalne napięcia przebicia w okolicach 39V, ale czy impuls udarowy muszę brać pod uwagę (skoro normalne zasilanie jest do 29V) czy jest na tyle krótki , że nie uszkodzi kondensatorów.
Podglądając układy pracujące z takimi napięciami zasilania widziałem, że konstruktorzy stosowali różne napięcia kondensatorów 35V ale i rówwnież 50V. Czy dopuszczalne jest użycie 35V czy przepięcie mogło by zagrozić kondensatorom?
Pozdrawiam
Mam dylemat ze stosowaniem bezpieczników PTC w obwodzie wejściowym zabezpieczonym warystorem i transilem.
Widziałem w wielu schematach takie połączenie i sam takie stosuję ale zastanawiam się jak zachowa się bezpiecznik samo rozłączalny w momencie przepięcia. Generalnie one mają niskie napięcie pracy a podczas przepięcia kiedy element zabezpieczający zwiera wszystko odłoży się na bezpieczniku.
Czy on w przypadku przepięcia okaże się jednorazowy?
Mam np układ zasilony maksymalnie 29V DC zabezpieczony bezpiecznikiem PTC (0,3A, U pracy 60V), dalej warystor (na 31V, 250 A), dwa ferryty (Z 600 Ohm, R 0,25 Ohm, Imax 2A) i na końcu i transil (na 33V, 400W)
Widziałem podobne konfiguracje w różnych układach ale czy to jest zabezpieczenie jednorazowe czy wielokrotne (oczywiście przy znormalizowanym impulsie udarowym), czy bezpiecznik i ferryt mają szanse wytrzymać przepięcia?
Mam jeszcze jedno pytanie czy kondensatory dalej mogą być na 35V czy muszą być wyższe? Elementy zabezpieczające mają maksymalne napięcia przebicia w okolicach 39V, ale czy impuls udarowy muszę brać pod uwagę (skoro normalne zasilanie jest do 29V) czy jest na tyle krótki , że nie uszkodzi kondensatorów.
Podglądając układy pracujące z takimi napięciami zasilania widziałem, że konstruktorzy stosowali różne napięcia kondensatorów 35V ale i rówwnież 50V. Czy dopuszczalne jest użycie 35V czy przepięcie mogło by zagrozić kondensatorom?
Pozdrawiam