Witam,
Panowie pacjent to seat leon II 1,9 tdi (105km) kod silnika BKC przebieg 300tyś km. Stale podnosi się stan oleju. Ostatnio zmieniałem olej jakież było moje zdziwienie bo w silniku były trzy stany oleju ponad normę i mechanik ściągnął praktycznie 7 litrów oleju rozrzedzonego on! No nic dokonaliśmy wymiany oleju wraz z filtrem stan książkowy na połowie miarki bagnetu. Po tym miałem monitorować stan. Po 4 dniach stan znowu się podniósł 1 cm powyżej max. znowu moje zdziwienie ale odessałem nadmiar do 3/4 miarki i następnego dnia wybrałem się w podróż ok 100 km. Po tej trasie następnego dnia stan znowu się podniósł do maksimum ku##* co kamann? Auto odpala od strzała rano jak zimne chwilę po odpaleniu zaczyna kopcić trochę na biało-szaro ale tylko do rozgrzania po tym nic zero dymku w trasie czarna chmurka na chwile pod depnięciu po za tym nic. Czasami muszę dłużej pokręcić rozrusznikiem jak jest rozgrzany silnik po za tym ładnie chodzi i wkręca się na obroty nie trzęsie nie telepie nim. Wczoraj zrzuciłem górę wszystko czyściutkie, wałek, szklanki, pompki i wokół nich czystko, cięgna, wizualnie wyglądają jak nowe nic nie nie wytarte zero rys. aż się zdziwiłem że taki stan tych podzespołów przy takim przebiegu. Tylko dolot - przepustnica ERG zafajdane smołą co wyczyściłem ładnie i początek dolotu tam gdzie miałem dostęp, poskładałem wszystko do kupy auto zapaliło od strzała i jeszcze płynniej chodzi po tym zabiegu. Co jest? płyn chłodniczy jest w normie nie ubywa go zbiorniczek czysty, mazi brak po korkiem wlewu oleju wiec na pewno musi to być on bo olej czarny i rozrzedzony. Pytanie którędy ropa się dostaje do miski? Tak jak w/w pomki czyste i nie sądzę że jakby miały nie szczelność to w takim tempie by przybywało on do oleju, czyżby pompa vacum poszła się j....? ale hamowanie siła myślę że jest ok, pedał nie twardnieje po kilkukrotnym wciskaniu opada powoli, vacum szczelne nie widać nigdzie wycieków na zewnątrz. Tak jak wspomniałem wyżej jak silnik nagrzany 90 st. to czasami muszę dłużej pochechłać rozrusznikiem aby odpalił po za tym co od jakiegoś czasu co przykuwa moją uwagę rano po włączeniu zapłonu słychać przez chwilę dziwną pracę pompy w zbiorniku takie nie czysty bzyk tylko bzyk z bulgotaniem jak by zaciąganie spienionego on czy też powietrza z paliwem. Proszę o poradę i wskazówki czego się tykać czy co jeszcze sprawdzić aby wyeliminować zjawisko produkcji oleju w silniku.
Z góry dzięki
M
Panowie pacjent to seat leon II 1,9 tdi (105km) kod silnika BKC przebieg 300tyś km. Stale podnosi się stan oleju. Ostatnio zmieniałem olej jakież było moje zdziwienie bo w silniku były trzy stany oleju ponad normę i mechanik ściągnął praktycznie 7 litrów oleju rozrzedzonego on! No nic dokonaliśmy wymiany oleju wraz z filtrem stan książkowy na połowie miarki bagnetu. Po tym miałem monitorować stan. Po 4 dniach stan znowu się podniósł 1 cm powyżej max. znowu moje zdziwienie ale odessałem nadmiar do 3/4 miarki i następnego dnia wybrałem się w podróż ok 100 km. Po tej trasie następnego dnia stan znowu się podniósł do maksimum ku##* co kamann? Auto odpala od strzała rano jak zimne chwilę po odpaleniu zaczyna kopcić trochę na biało-szaro ale tylko do rozgrzania po tym nic zero dymku w trasie czarna chmurka na chwile pod depnięciu po za tym nic. Czasami muszę dłużej pokręcić rozrusznikiem jak jest rozgrzany silnik po za tym ładnie chodzi i wkręca się na obroty nie trzęsie nie telepie nim. Wczoraj zrzuciłem górę wszystko czyściutkie, wałek, szklanki, pompki i wokół nich czystko, cięgna, wizualnie wyglądają jak nowe nic nie nie wytarte zero rys. aż się zdziwiłem że taki stan tych podzespołów przy takim przebiegu. Tylko dolot - przepustnica ERG zafajdane smołą co wyczyściłem ładnie i początek dolotu tam gdzie miałem dostęp, poskładałem wszystko do kupy auto zapaliło od strzała i jeszcze płynniej chodzi po tym zabiegu. Co jest? płyn chłodniczy jest w normie nie ubywa go zbiorniczek czysty, mazi brak po korkiem wlewu oleju wiec na pewno musi to być on bo olej czarny i rozrzedzony. Pytanie którędy ropa się dostaje do miski? Tak jak w/w pomki czyste i nie sądzę że jakby miały nie szczelność to w takim tempie by przybywało on do oleju, czyżby pompa vacum poszła się j....? ale hamowanie siła myślę że jest ok, pedał nie twardnieje po kilkukrotnym wciskaniu opada powoli, vacum szczelne nie widać nigdzie wycieków na zewnątrz. Tak jak wspomniałem wyżej jak silnik nagrzany 90 st. to czasami muszę dłużej pochechłać rozrusznikiem aby odpalił po za tym co od jakiegoś czasu co przykuwa moją uwagę rano po włączeniu zapłonu słychać przez chwilę dziwną pracę pompy w zbiorniku takie nie czysty bzyk tylko bzyk z bulgotaniem jak by zaciąganie spienionego on czy też powietrza z paliwem. Proszę o poradę i wskazówki czego się tykać czy co jeszcze sprawdzić aby wyeliminować zjawisko produkcji oleju w silniku.
Z góry dzięki
M