Najprosciej to (ja tak robilem): dwie baterie 3R12 polaczone rownolegle i do tego przycisk. W rakiecie byl zarnik 2 zwoje drutu oporowego i po przycisnieciu zarnik sie spalal (tak sie zarzyl ze sie spalal) i zapalalo to silnik. Silniki byly ze stozkowym otworem w srodku (nie pamietam jak sie nazywaja bo modelarstwem to sie juz nie zajmuje 15 lat) dosyc glebokim i tak ten zarnik robilem zeby do sroka ladnie wchodzil. Zarnik byl jednorazowy mocowany do podstawy prowadnicy.
Mozna to wykonac z akumulatora kwasowego 12V, 7Ah (sa takie male) ktory jest w miare "mobilny". A drut oporowy to trzeba pytac w sklepie elektronicznym (nie wiem czy wogole jest w sprzedazy...).
Pozdrawiam
zawsze uzywalem sposobu jaki opisal kolega wyzej tylko ten zarnik wczesniej dodatkowo moczylem w mokrym czarnym prochu i suszylem (zapobiega to niewypalom)
powodzenia
Zarejestruj konto, Zaloguj się i bądź aktywny na forum, a wtedy reklamy nie będą się pojawiać. Otrzymaj punkty za rejestrację oraz odpowiedzi.