Witam
Brakuje mi już pomysłów w jaki sposób pozbyć się błędu 000010 - Camshaft Positioner (Bank 1 Intake) P000A - 008 - Slow Response - Intermittent
Postaram się w miarę zwięźle opisać dotychczasowe wymiany.
Samochód o jaki chodzi to VW Passat 2.0 FSI 150km 2006 rok kod silnika BVY. Kupiłem go 1 grudnia od handlarza. Sprowadzony z Danii.
Po kilku dniach zapaliła mi się kontrolka check engine. Po sprawdzeniu VCDS wywaliło powyższy błąd. Po skasowaniu błąd powrócił po 700 km.
Wstawiłem do warsztatu i się zaczęło
.
Na pierwszy ogień poszła wymiana całego rozrządu z lewej strony(wydechowej). Wymieniono pasek, napinacz, pompę wody, rolki. Trwało to 2 tygodnie podobno mechanik długo czekał na części... Po tym czasie zacząłem się irytować że tak długo to trwa i zadzwoniłem do warsztatu i usłyszałem, że jest "grubszy problem", fachowiec stwierdził, że muszę wymienić wariator faz rozrządu. Cena bagatela 1800zł sama część. Nie zgodziłem się i pojechałem po samochód. Powiedziano mi, że samochód gotowy ale błąd będzie wyskakiwał jeśli nie wymienię tej części. Ok wziąłem kluczyki i chciałem się przejechać i przy okazji jechać po pieniądze żeby uregulować rachunek i tu klapa. Samochód nie odpalił. Dodam, że od zakupu do warsztatu zrobiłem autem 2500 km palił od ręki żadnych dziwnych dźwięków z silnika pracował równo i cicho. Spalanie było w normie na poziomie 8L. Właściciel warsztatu zrobił duże oczy i mówi, że przed chwilą samochód wyjechał z warsztatu. Zawołał mechanika który to robił on podpiął komputer i po chwili szperania samochód odpalił jednak silnik tak się trząsł jakby miał zaraz wyskoczyć spod maski.
Powiedziałem, że w takim stanie nie wstawiałem samochodu i go nie odbiorę mają doprowadzić przynajmniej do takiej formy jak był.
Od tej pory już codziennie odwiedzałem warsztat i nie mogli go ustawić codziennie słyszałem ze to wariator.
Po 2 tygodniach już nie wytrzymałem i powiedziałem ok wymieniajcie ten wariator. Chociaż według mnie to źle złożony rozrząd był przyczyną.
Jak kontrolowałem później wymianę to widziałem, że rozbielali silnik po obu stronach(nie wiem po co ).
Po miesiącu na warsztacie w końcu samochód chodził jak wcześniej. Zabrałem go żeby się przejechać i po 5 km wyskoczył mi ponownie błąd z jakim przyjechałem na warsztat czyli P000A. Całość kosztowała mnie 3800zł. Problem nie zniknął.
Wcześniej błąd pojawiał się co 500 - 700 km. Po naprawach po skasowaniu błędu pojawia się prawie natychmiastowo zawsze w zakresie obrotów
760 - 900.
Od tej pory sam zacząłem szukać przyczyny i tak po kolei :
- sprawdzony czujnik położenia wałka(podmianka na nowy nic nie dała -ten sam błąd)
- sprawdzony elektrozawór N205 (zewnętrzna diagnostyka rezystancji w normie 11,3 om)
- wymienione uszczelki wariatora te pod przykrywką łańcucha
- sprawdzone ciśnienie oleju 1 bar ma ciepłym silniku(i tu wydawało mi się trochę za niskie) zrobiona płukanka silnika wyczyszczona miska olejowa i smok. Zmieniony olej valvoline 5w30 oraz filtr Bosha
po tych zabiegach ciśnienie na rozgrzanym silniku na biegu jałowym 1,4 bar przy obrotach 2000 wskakuje na 4 bar
Pisze ten post ponieważ brakuje mi już pomysłów gdzie szukać przyczyny. Każda rada będzie cenna. Liczę że ktoś uporał się z tym problemem i podzieli się doświadczeniem
Pozdrawiam
Brakuje mi już pomysłów w jaki sposób pozbyć się błędu 000010 - Camshaft Positioner (Bank 1 Intake) P000A - 008 - Slow Response - Intermittent
Postaram się w miarę zwięźle opisać dotychczasowe wymiany.
Samochód o jaki chodzi to VW Passat 2.0 FSI 150km 2006 rok kod silnika BVY. Kupiłem go 1 grudnia od handlarza. Sprowadzony z Danii.
Po kilku dniach zapaliła mi się kontrolka check engine. Po sprawdzeniu VCDS wywaliło powyższy błąd. Po skasowaniu błąd powrócił po 700 km.
Wstawiłem do warsztatu i się zaczęło
Na pierwszy ogień poszła wymiana całego rozrządu z lewej strony(wydechowej). Wymieniono pasek, napinacz, pompę wody, rolki. Trwało to 2 tygodnie podobno mechanik długo czekał na części... Po tym czasie zacząłem się irytować że tak długo to trwa i zadzwoniłem do warsztatu i usłyszałem, że jest "grubszy problem", fachowiec stwierdził, że muszę wymienić wariator faz rozrządu. Cena bagatela 1800zł sama część. Nie zgodziłem się i pojechałem po samochód. Powiedziano mi, że samochód gotowy ale błąd będzie wyskakiwał jeśli nie wymienię tej części. Ok wziąłem kluczyki i chciałem się przejechać i przy okazji jechać po pieniądze żeby uregulować rachunek i tu klapa. Samochód nie odpalił. Dodam, że od zakupu do warsztatu zrobiłem autem 2500 km palił od ręki żadnych dziwnych dźwięków z silnika pracował równo i cicho. Spalanie było w normie na poziomie 8L. Właściciel warsztatu zrobił duże oczy i mówi, że przed chwilą samochód wyjechał z warsztatu. Zawołał mechanika który to robił on podpiął komputer i po chwili szperania samochód odpalił jednak silnik tak się trząsł jakby miał zaraz wyskoczyć spod maski.
Powiedziałem, że w takim stanie nie wstawiałem samochodu i go nie odbiorę mają doprowadzić przynajmniej do takiej formy jak był.
Od tej pory już codziennie odwiedzałem warsztat i nie mogli go ustawić codziennie słyszałem ze to wariator.
Po 2 tygodniach już nie wytrzymałem i powiedziałem ok wymieniajcie ten wariator. Chociaż według mnie to źle złożony rozrząd był przyczyną.
Jak kontrolowałem później wymianę to widziałem, że rozbielali silnik po obu stronach(nie wiem po co ).
Po miesiącu na warsztacie w końcu samochód chodził jak wcześniej. Zabrałem go żeby się przejechać i po 5 km wyskoczył mi ponownie błąd z jakim przyjechałem na warsztat czyli P000A. Całość kosztowała mnie 3800zł. Problem nie zniknął.
Wcześniej błąd pojawiał się co 500 - 700 km. Po naprawach po skasowaniu błędu pojawia się prawie natychmiastowo zawsze w zakresie obrotów
760 - 900.
Od tej pory sam zacząłem szukać przyczyny i tak po kolei :
- sprawdzony czujnik położenia wałka(podmianka na nowy nic nie dała -ten sam błąd)
- sprawdzony elektrozawór N205 (zewnętrzna diagnostyka rezystancji w normie 11,3 om)
- wymienione uszczelki wariatora te pod przykrywką łańcucha
- sprawdzone ciśnienie oleju 1 bar ma ciepłym silniku(i tu wydawało mi się trochę za niskie) zrobiona płukanka silnika wyczyszczona miska olejowa i smok. Zmieniony olej valvoline 5w30 oraz filtr Bosha
po tych zabiegach ciśnienie na rozgrzanym silniku na biegu jałowym 1,4 bar przy obrotach 2000 wskakuje na 4 bar
Pisze ten post ponieważ brakuje mi już pomysłów gdzie szukać przyczyny. Każda rada będzie cenna. Liczę że ktoś uporał się z tym problemem i podzieli się doświadczeniem
Pozdrawiam