Moja pralka zaczęła wywalać korki zaraz po uruchomieniu. Pierwsze moje skojarzenie to było to, że może coś z gniazdkiem, więc przełączyłem na przedłużaczu do innego gniazdka (bez uziemenia to drugie gniazdko jest). I na tym przedłużaczu pralka działała sobie normalnie. Dla pewności że to o gniazdko chodzi przełączyłem po kilku praniach znów do gniadka w łazience - tym razem korków nie wywaliło - tylko pralka wyświetliła błąd, że coś z grzałką. Wyciągnąłem tą grzałkę a tam dziura ( w grzałce:). I tu moje pytanie i prośba o radę . Jak myślicie - problem zaczął się od grzałki czy od gniazdka? Nie wiem czy sama wymiana grzałki wystaryczy i nie chcę przez swoją głupotę spalić następnej...