Jakieś 15 lat temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z elektroniką wpadł mi do ręki schemat elektronicznej kostki do gry z książki "10 lub 20 prostych projektów dla elektroników" (nie mylić z obecną książka BTC o podobnym tytule), którą wykonałem według niego. Niestety mimo, że kostka została wykonana tak jak kazał schemat nie działała dobrze tzn. na diodach generowały się dziwne układy. Nie potrafiłem wtedy dojść do przyczyn wadliwego działania i projekt zarzuciłem. Niedawno znalazłem tą kostkę i postanowiłem wylutować z niej scalaki (licznik UCY7490 i bramki NAND UCY 7400) i i zrobić ją na nowo. Bogatszy już o wiedzę z techniki cyfrowej, a dokładnie o minimalizację za pomocą tablic Karnaugh udało mi się zaprojektować nowy schemat logiczny, a wieloelementowy układ zasilania zastąpić stabilizatorem 7805. Tutaj podejrzewam jeden błąd, który popełnił autor. Mianowicie wykorzystał w logice 6 bramek NAND z dwoma wejściami. Mi testując kilka kombinacji kolejności losowania nie udało się zejść poniżej 7 bramek NAND. Prawdopodobnie nie było negowane jedno wyjście sterujące LEDami, ale może to był jakiś mój błąd. W oryginale dwie pozostałe bramki były wykorzystane jako generator impulsów dla licznika. Ja z racji tego, że została mi jedna bramka skorzystałem z generatora na NE555. Układ przetestowany na płytce stykowej. Wszystko działa bez zarzutu. Mam jednak jedną wątpliwość i proszę o podpowiedź oraz ewentualne uwagi do schematu.
1) Czy takie podawanie impulsów z generatora NE555 jest prawidłowe, czy też może lepiej przyciskiem uruchamiać generator?