Witam,
wiem, że temat był już wielokrotnie wałkowany lecz w moim przypadku chyba usterka leży gdzie indziej. Wszystko zaczęło się dwa tygodnie wcześniej, gdy podczas grania (normalne granie, głośność w okolicy ludzkiej mowy + trochę więcej) włączył się wspomniany błąd. Raz. Potem był przez jakiś czas spokój, amplituner grał normalnie. I znów się włączył. Za każdym razem po odczekaniu chwili można było włączyć amplituner ale na krócej. W końcu przestał się włączać. Co zrobiłem:
- przeczyściłem wentylator, nasmarowałem go oliwą do maszyn - pomogło na jakieś 2h. Potem znów to samo,
- wymieniłem wentylator na wg mnie podobny nowy (12DC, prąd 0.09A - bo tyle ma oryginalny), pomogło na kolejne 15 minut grania (i tu sprawdziłem ręką - wentylator kręcił się),
- wymieniłem kondensatory C771, C772, C774, C775, C776, C777, C778, C779, C780 ; poprawiłem luty w dwóch hybrydach - bez zmian.
Obecnie da się włączyć amplituner, końcówki mocy się załączają i grają, ale tylko przez jakieś 15 sekund. Potem się wyłącza. Za drugim razem włącza się na krócej, za trzecim na jeszcze krócej, a po którymś razie przy skręceniu głośności na 0, nie włącza się w ogóle. I nie ma znaczenia czy kolumny są podłączone czy nie. Oczywiście na niepodłączonych efekt jest taki sam, tzn. załącza końcówki mocy i po ok. 15 sekundach je wyłącza, a potem włącza się na coraz krócej.
Czy ktoś ma jakieś pomysły co można sprawdzić / wymienić? W przyszłym tygodniu poprawię wszystkie luty na płycie głównej (bo nie mam innego pomysłu), ale wydaje mi się , że to może być coś innego. Samych pomiarów napięć nie bardzo mam jak zrobić , bo dojście do miejsca gdzie się znajdują blokuje płyta B (surround). Ale jak będzie trzeba to coś wykombinuję.
Link do schematu:
https://www.elektrotanya.com/technics_sa-da20.rar/download.html
wiem, że temat był już wielokrotnie wałkowany lecz w moim przypadku chyba usterka leży gdzie indziej. Wszystko zaczęło się dwa tygodnie wcześniej, gdy podczas grania (normalne granie, głośność w okolicy ludzkiej mowy + trochę więcej) włączył się wspomniany błąd. Raz. Potem był przez jakiś czas spokój, amplituner grał normalnie. I znów się włączył. Za każdym razem po odczekaniu chwili można było włączyć amplituner ale na krócej. W końcu przestał się włączać. Co zrobiłem:
- przeczyściłem wentylator, nasmarowałem go oliwą do maszyn - pomogło na jakieś 2h. Potem znów to samo,
- wymieniłem wentylator na wg mnie podobny nowy (12DC, prąd 0.09A - bo tyle ma oryginalny), pomogło na kolejne 15 minut grania (i tu sprawdziłem ręką - wentylator kręcił się),
- wymieniłem kondensatory C771, C772, C774, C775, C776, C777, C778, C779, C780 ; poprawiłem luty w dwóch hybrydach - bez zmian.
Obecnie da się włączyć amplituner, końcówki mocy się załączają i grają, ale tylko przez jakieś 15 sekund. Potem się wyłącza. Za drugim razem włącza się na krócej, za trzecim na jeszcze krócej, a po którymś razie przy skręceniu głośności na 0, nie włącza się w ogóle. I nie ma znaczenia czy kolumny są podłączone czy nie. Oczywiście na niepodłączonych efekt jest taki sam, tzn. załącza końcówki mocy i po ok. 15 sekundach je wyłącza, a potem włącza się na coraz krócej.
Czy ktoś ma jakieś pomysły co można sprawdzić / wymienić? W przyszłym tygodniu poprawię wszystkie luty na płycie głównej (bo nie mam innego pomysłu), ale wydaje mi się , że to może być coś innego. Samych pomiarów napięć nie bardzo mam jak zrobić , bo dojście do miejsca gdzie się znajdują blokuje płyta B (surround). Ale jak będzie trzeba to coś wykombinuję.
Link do schematu:
https://www.elektrotanya.com/technics_sa-da20.rar/download.html