bulasty82 napisał: spaliły się koncówki mocy para komplementarna i rezystor emiterowy R-538 wymieniłem koncówki i rezystor emiterowy przy pomiarze miał wartość 100 omów tak samo pomiedzy tranzystorami na emiterach wartość 200 omów przy właczeniu zasilania upalił się bezpiecznik 1,25A
Stopień końcowy tworzą tranzystory T510 z T514 oraz T512 z T516, dlatego należy dokładnie sprawdzić je wszystkie . Tym bardziej ,że zwarcie kolektora z emiterem T516 spowodowało całkowite jego pominiecie i wywołało stan przeciążenia większości elementów.
Mało prawdopodobne z fizycznego punktu widzenia aby rezystancja 0,22-0,33 przeciążona ,przegrzana nagle miała wartość 100 ( najczęściej rezystor drutowy ulega przepaleniu - rozwarcie ). Raczej należy upatrywać błędnego pomiaru miernikiem na nieodpowiednim zakresie pomiarowym lub też zużytej baterii zasilającej.
Ten wzmacniacz najrozsądniej jest uruchamiać bez wmontowania tranzystorów T514 i T516 stosując jako obciążenie słuchawki 32Ω -600Ω . Dla małych wysterowań wzmacniacz powinien pracować poprawnie bez najmniejszych , słyszalnych zniekształceń .
Dla sygnałów większych na wejściu wyraźnie powinny być słyszalne zniekształcenia wynikające z obcinania wierzchołków sinusoidy. Zmniejszając sygnał wejściowy wzmacniacz powinien nadal stabilnie pracować bez zniekształceń. Nic nie powinno się nadmiernie grzać.
Następnie można wstawić tranzystory końcowe i rezystory emiterowe-zastępcze o wartości 47Ω -51Ω / 5-20W. W takiej konfiguracji mamy je solidnie zabezpieczone i jak poprzednio możemy spokojnie sprawdzić poprawność działania wzmacniacza z małym wysterowaniem na wejściu przy obciążeniu wyjścia słuchawkami . Wzmacniacz powinien pracować poprawnie jak poprzednio , rezystory emiterowe-zastępcze nie powinny się grzać , napięcie stałe niezrównoważenia na wyjściu wzmacniacza powinno być niewielkie kilka kilkanaście mV . A prąd spoczynkowy mierzony mierzony oczywiście metodą techniczną powinien być nie większy od nominalnego .
Po pomyślnych wynikach takich testów można wmontować docelowe rezystory emiterowe , uruchomić wzmacniacz , sprawdzając prąd spoczynkowy i napięcie niezrównoważenia, sprawdzić działanie wzmacniacza na obciążeniu 8Ω -16Ω , nie koniecznie od razu głośniku rezystor drutowy.
Po tych wszystkich testach można przystąpić do ustawienia docelowego prądu spoczynkowego wzmacniacza zgodnie z przyjętymi zasadami postępowania.
bulasty82 napisał: Dam fabryczny kondensator 4700 mikroF do tego podepnę szeregowo dwa kondensatory o pojemności 3300 mikroF i będę miał kondensator 2x8000 mikroF/40 V
Kondensatory przy połączeniu szeregowym mają mniejszą pojemność a większe napięcie pracy , przy równoległym zwiększa się pojemność przy zachowaniu znamionowego napięcia pracy.
Według mnie bezsensowne jest stosowanie o wiele za dużych pojemności do tego wzmacniacza , może to tylko spowodować nadmierne obciążenie transformatora , szczególnie przy forsowaniu wzmacniacza jak i samych początkowych załączeniach wzmacniacza do sieci zasilającej.
Dodano po 11 [minuty]: Uszkodzenie wygląda ,że przyczyna była trochę inna zwarcie bazy z kolektorem . Generalnie przy uszkodzeniu tego typu warto wymienić wszystkie tranzystory w stopniu końcowym , tym bardziej iż cena ich jest znikomo mała ,w stosunku do kilkukrotnej wymiany tranzystorów prądowych.
Pozostaje w takim razie kwestia ustawienia prądu spoczynkowego i sprawdzenie napięcia niezrównoważenia.
Wie kolega jak to się wykonuje?