Dzień dobry.
Mam problem z Isuzu D-max 3.0 (silnik 4jj1) na układzie common rail firmy Denso.
Samochód działał dobrze aż tu nagle zaskoczył dopiero po 3 kręceniu. Sprawy szybko się pogorszyły- trzeba było długo kręcić a jak załapał to telepał się jakiś czas zanim wszedł w obroty jałowe.
Główny objaw to silne wibracje na obrotach jałowych, przy wyższych obrotach zdaje się być ok, jedynie komputer pokazuje spalanie rzędu 25 litrów gdy powinno być max 9.
Moją pierwszą diagnozą był wtrysk nr. 4 (odłączałem kostki przy wtryskach i słuchałem silnika). Wymieniłem i było okej przez 5km, potem wtrysk 2 i 3, też było okej przez chwile, potem wtrysk 1 i znowu było okej przez chwilę. Wygląda na to że problem jest nie tutaj. Nie mogły nawalić 2 komplety wtrysków od tak.
Sprawdziłem zawór bezpieczeństwa na szynie i okazało się że leje na powrót w tempie jednej szklanki na 10 sekund. Kupiłem nowy ponoć oryginalny ale problem pozostaje nadal.
I teraz proszę Was o pomoc w rozwiązaniu problemu. Czy dostałem wadliwy zawór czy może zawór jest okej tylko ciśnienie zwyczajnie jest dużo za duże. Dodam że mam taki uniwersalny tester diagnostyczny na obd2 i ciśnienie pokazuje mi prawidłowe czyli ok 4000psi na luzie, do 17000psi przy gazowaniu. Nasuwa mi się myśl że może czujnik ciśnienia fałszuje przez co pompa tłoczy jak szalona. Chciałbym wierzyć że po prostu dostałem uszkodzony zawór bezpieczeństwa. Czy macie jakieś sugestie?
PS. Mam serwisówkę do tego modelu i tam jest jasno napisane: "jak zawór leje to go wymień". Czyli na moje nie powinno być sytuacji gdy leje ale jest sprawny.
Mam problem z Isuzu D-max 3.0 (silnik 4jj1) na układzie common rail firmy Denso.
Samochód działał dobrze aż tu nagle zaskoczył dopiero po 3 kręceniu. Sprawy szybko się pogorszyły- trzeba było długo kręcić a jak załapał to telepał się jakiś czas zanim wszedł w obroty jałowe.
Główny objaw to silne wibracje na obrotach jałowych, przy wyższych obrotach zdaje się być ok, jedynie komputer pokazuje spalanie rzędu 25 litrów gdy powinno być max 9.
Moją pierwszą diagnozą był wtrysk nr. 4 (odłączałem kostki przy wtryskach i słuchałem silnika). Wymieniłem i było okej przez 5km, potem wtrysk 2 i 3, też było okej przez chwile, potem wtrysk 1 i znowu było okej przez chwilę. Wygląda na to że problem jest nie tutaj. Nie mogły nawalić 2 komplety wtrysków od tak.
Sprawdziłem zawór bezpieczeństwa na szynie i okazało się że leje na powrót w tempie jednej szklanki na 10 sekund. Kupiłem nowy ponoć oryginalny ale problem pozostaje nadal.
I teraz proszę Was o pomoc w rozwiązaniu problemu. Czy dostałem wadliwy zawór czy może zawór jest okej tylko ciśnienie zwyczajnie jest dużo za duże. Dodam że mam taki uniwersalny tester diagnostyczny na obd2 i ciśnienie pokazuje mi prawidłowe czyli ok 4000psi na luzie, do 17000psi przy gazowaniu. Nasuwa mi się myśl że może czujnik ciśnienia fałszuje przez co pompa tłoczy jak szalona. Chciałbym wierzyć że po prostu dostałem uszkodzony zawór bezpieczeństwa. Czy macie jakieś sugestie?
PS. Mam serwisówkę do tego modelu i tam jest jasno napisane: "jak zawór leje to go wymień". Czyli na moje nie powinno być sytuacji gdy leje ale jest sprawny.