Witam. Od jakiegoś czasu zaczęły pojawiać się blue screeny, później artefakty. Dziś kres wytrzymałości osiągnęła moja karta graficzna. Zawsze jak pokazywały mi się artefakty resetowałem komputer raz, czasem kilka razy aż artefakty znikały, dziś niestety żadne resety już nie pomagały. Odpiąłem GPU z portu PCIe i po prostu uruchomiłem komputer na zintegrowanej karcie graficznej, od tego czasu komputer samoistnie resetuje się (tzn. wyłącza i włącza ponownie samoistnie). Czasami reset następuje przy ładowaniu Windowsa, czasami można normalnie użytkować komputer przez kilka minut. Nie pomogło wyjęcie i ponowne włożenie baterii BIOSu, nie pomogła zamiana przycisków power na reset, nie pomogła zmiana kabla zasilającego. Tak jak pisałem wcześniej, komputer był bardzo często resetowany. Mogło to spowodować jakieś usterki w zasilaczu, etc.? Dodam, że również od jakiegoś czasu czas systemowy chodził jak chciał, często po prostu zacinał się i pokazywał złą godzinę.
Zasilacz: Chieftec 650w
Mobo: AsRock Z77 Pro 3
Sprawdzałem temperatury HWMonitor i nie zauważyłem niczego szczególnego. CPU max 50 stopni, przy czym średnia to około 38-40 stopni.
W trybie awaryjnym problem resetu nie występuje, więc chyba usterka zasilacza odpada?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
Zasilacz: Chieftec 650w
Mobo: AsRock Z77 Pro 3
Sprawdzałem temperatury HWMonitor i nie zauważyłem niczego szczególnego. CPU max 50 stopni, przy czym średnia to około 38-40 stopni.
W trybie awaryjnym problem resetu nie występuje, więc chyba usterka zasilacza odpada?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.