Pytałeś, to tak kawa na ławę - to co pokazał przedmówca (pisacz) to tzw. przetwornik dwuprzewodowy. Ma olbrzymią zaletę - w jednym obwodzie masz zasilanie i sygnał. Transmitować to możesz na kilometry (prąd to nie spirytus i po drodze nie znika). Dlaczego 4-20 mA, ano proste. Prąd poniżej 4 mA to uszkodzony obwód i do naprawy, jak powyżej 20 to pewnie zwarcie i też naprawiamy. Są inne standardy pętli prądowej, ale ten jest chyba najlepszy. Cały czas mówimy o sygnałach wolnozmiennych.Oprócz tego istnieje przetwornik tzw. czteroprzewodowy (czasem trzy) w którym zasilanie jest prowadzone osobnym przewodem (przewodami). Zwróć uwagę na fakt, że czasem nie jest łatwo wykonać przetwornik dwuprzewodowy, gdyż jego konsumpcja prądu (czytaj potem mocy) na własne potrzeby musi być mniejsza niż 4mA (z marginesem błędu to tak około 3,5 mA). Wyobraź to sobie dla przetwornika na mikroprocesorze dla kąta obrotu z wykorzystaniem resolvera i wyświetlaczem LCD - łatwe nie jest, ale możliwe.