Jak w nagłówku. Asus k50ab. pół roku temu wymieniłem matrycę, wyczyściłem w środku, wymieniłem pastę postawiłem nowy system teraz padł. po prostu nie chce odpalić. słychać pracę dysku i nagrywarki. Podczas uruchamiania nie mrugają diody przy klawiaturze, ani te dotyczące zasilania (nie jestem pewien ale jedna z nich chyba oznacza pracę dysku i ona też nie mruga), nie słychać żadnych sygnałów dźwiękowych. Bez kości RAM to samo. wentylator kręci cały czas ale na nietypowo wysokich obrotach. próbowałem odpalania na jednej kości RAM, bez dysku, bez napędu, restartowałem BIOS przez wyciąganie baterii. ok 3 dni temu zaskoczył po kolejnym przegrzaniu się, czyszczeniu i wymianie pasty ale to było dwudniowe. kiedy jechałem zawieźć go szwagrowi, tuż przed wyjściem upewniałem się czy działa, a kiedy go dowiozłem znowu było to samo. myślę już n-ty dzień i nie mogę wymyślić czego to może być wina. Procek? modół grafiki? kość biosu? nie wiem czy da się coś jeszcze zdiagnozować bez miernika, proszę was o jakieś porady co jeszcze może być i jak sprawdzić nie mierząc. I jeszcze jedno. coś po cichu piszczy na płycie głównej w miejscu zamieszczonym na zdjęciu