Pod koniec maja jadąc ekspresówką około 140 km/h padła mi turbospreżarka. Zepsutym samochodem dojechałem do domu ok. 50 km. Turbosprężarka poszła do regeneracji i po założeniu wszystko wróciło do normy. Jednak gdy następny raz wyjechałem na autostradę, przy gwaltownym dodaniu gazu nastąpił spadek mocy mniejszy niż przy zepsuciu turbosprężarki jednak uniemożliwiający normalną jazdę. Po wyłączeniu i włączeniu samochód zaczął pracować normalnie, jednak przy gwałtownym dodaniu gazu sytuacja się powtarza. Podjechałem do mechanika na komputer, ten jednak powiedział że komputer nie pokazuje żadnego błędu, jedynie w trakcie jazdy przy gwałtownym dodaniu gazu turbina się przeładowywuje jednak recepty na to nie wskazał. Znajomy mechanik doradził wyczyszczenie EGR i kolektora. Tak zrobiłem, części były dość mocno zanieczyszczone olejem. To również nie pomogło, chodź zauważyłem minimalną poprawę. Proszę o radę co może powodować ten spadek mocy.