Witam, w 2010 zakupiłem najprostszy model dwukomorowej zamrażarko lodówki Whirlpool. Żadnych funkcji nie chciałem, wszystko miało być jak najprostsze, jak najmniej awaryjne, tak więc nawet pokrętło temperatury mam mechaniczne.
Po lewej stronie na ściance wewnątrz jest czujnik temp, który powinien odsłonić "OK" przy odpowiednio niskiej temperaturze (taki mechanizm, jak na niektórych butelkach z piwem). Nigdy tego w moim modelu nie widziałem, a dzisiaj po 7 latach temp. chłodzenia wynosi 13°C przy ustawieniu maksymalnego chłodzenia. Musze przyznać, że nie odbiega wiele od temperatur uzyskiwanych w 2010.
Chciałbym się dowiedzieć, czy moja przeoczona wada konstrukcyjna jest do naprawienia. Czy można zrobić jakąś regulację temperatury chłodzenia?
PS
Zamrażalnik działa wzorowo.
Pozdrawiam
Po lewej stronie na ściance wewnątrz jest czujnik temp, który powinien odsłonić "OK" przy odpowiednio niskiej temperaturze (taki mechanizm, jak na niektórych butelkach z piwem). Nigdy tego w moim modelu nie widziałem, a dzisiaj po 7 latach temp. chłodzenia wynosi 13°C przy ustawieniu maksymalnego chłodzenia. Musze przyznać, że nie odbiega wiele od temperatur uzyskiwanych w 2010.
Chciałbym się dowiedzieć, czy moja przeoczona wada konstrukcyjna jest do naprawienia. Czy można zrobić jakąś regulację temperatury chłodzenia?
PS
Zamrażalnik działa wzorowo.
Pozdrawiam