logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel Astra II - nie gaśnie kontrolka ładowania i nie ma wspomagania

waldek6530 25 Paź 2017 21:09 4668 9
REKLAMA
  • #1 16779414
    waldek6530
    Poziom 9  
    Posty: 73
    Ocena: 10
    Witam
    Mam taki problem przy Oplu Astra II silnik 1,7 Isuzu rok prod. 2001 po uruchomieniu silnika nie gaśnie kontrolka ładowania i nie ma wspomagania. Po przegazowaniu do 2500 obrotów kontrolka gaśnie i wspomaganie znajduje się i już dalej wszystko jest w porządku do czasu aż zgasi się silnik i po ponownym uruchomieniu jest to samo. W czasie jazdy gdy już kontrolka zgaśnie i ponownie np. silnik wróci na wolne obroty to już nie ma tego zjawiska nie zapala się kontrolka i nie znika wspomaganie. Dzieje się tak tylko po uruchomieniu silnika. Proszę o porady co to może być ?
  • REKLAMA
  • #2 16779422
    spinacz
    Poziom 42  
    Posty: 8593
    Pomógł: 1206
    Ocena: 2659
    Jak dla mnie alternator uszkodzony.
  • #3 16779433
    waldek6530
    Poziom 9  
    Posty: 73
    Ocena: 10
    Alternator ??? Gdzieś na innym forum wyczytałem, że może to być jakiś mostek prostowniczy przy alternatorze. Ale tam zrozumiałem, że nie gasła w ogóle lampka ładowania i nie było wspomagania u mnie tylko po uruchomieniu silnika nie ma a gdy przegazuje się do 2000 - 2500 obrotów to coś sie wzbudzi i jest już ładowanie i wspomaganie już ono nie znika czy to na wolnych obrotach czy na szybszych. Dopiero jak się zgasi silnik i ponownie uruchomi to powtarza się problem.
  • REKLAMA
  • #4 16779710
    kmitki
    Poziom 22  
    Posty: 509
    Pomógł: 39
    Ocena: 232
    Alternator masz uszkodzony. Najczęściej pada mostek diodowy 100 A lub regulator napięcia.Ale ja postawiłbym raczej na mostek bo to bardzo częsta usterka w tych silnikach. Alternator Hitachi.
  • REKLAMA
  • #5 16780093
    waldek6530
    Poziom 9  
    Posty: 73
    Ocena: 10
    Dzięki kmitki a jeszcze mam takie pytanko gdzie można taki mostek kupić i czy jest możliwe wymienić go samemu bez wizyty u elektromechanika.
  • #6 16780146
    jmjp
    Poziom 10  
    Posty: 9
    Pomógł: 1
    Ocena: 6
    z tego co wiem to cały mostek jest zlutowany- zgrzany z uzwojeniem alternatora, więc ciężko będzie , dodatkowo dochodzą wymiana szczotek, bo jak na wirniku wytarte ścieżki (głębokie rowki ) to szybko się szczotki zużyją ew. zaraz połamią. Miałem podobny problem w scenicu 2- ( ogólnie 450 pln z robocizną - nowy wirnik, regulator, łożyska i wyważanie).
    pozdro
  • REKLAMA
  • #7 16780159
    Karaczan
    Poziom 42  
    Posty: 6775
    Pomógł: 870
    Ocena: 1131
    Bez pojęcia o tym to się nie da.
    On nie jest przy, a na alternatorze. Alternator do wyjęcia.
    Część trzeba dokupić do konkretnego typu alternatora.
  • #8 16780288
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17846
    Pomógł: 1579
    Ocena: 6684
    Wyrywasz alternator ,mostek z regulatorem kpl. zestaw i simmering plus oring,pompy. Za ok 250zł-300zł przeważnie masz zrobione w warsztacie. Bez kanału ,podnośnika nie podchodz do roboty.
  • #9 16783979
    krzysiek0909
    Poziom 9  
    Posty: 49
    Ocena: 4
    Nie opłaca się kupować całego mostka, przynajmniej nowego, przerabiałem temat. Najlepiej kup używany alternator (100-200zł), no chyba że znajdziesz kogoś kto zregeneruje ci stary w sensownych pieniądzach (do 100zł). Ewentualnie kup nowy za 400zł.
  • #10 16784179
    ptr92
    Poziom 19  
    Posty: 559
    Pomógł: 27
    Ocena: 248
    krzysiek0909 napisał:
    Nie opłaca się kupować całego mostka, przynajmniej nowego, przerabiałem temat. Najlepiej kup używany alternator (100-200zł), no chyba że znajdziesz kogoś kto zregeneruje ci stary w sensownych pieniądzach (do 100zł). Ewentualnie kup nowy za 400zł.


    Sensowne pieniądze za naprawę to 100zl?!
    Zestaw regulator/prostownik, który tutaj się wymienia kosztuje ok 150zł. I jak kolega wyżej wspomniał: simering, oring i łożyska. Masz kolejne 30zł. Plus robocizna min 100zł. Wychodzi 300. A że tam zawsze leje się olej z.pompy vacuum na szczotki, to pierścień też często jest do wymiany. Co z robota tokarza i ceną pierścienia daje załóżmy 50zł. Nie mówiąc o wymontowaniu i zamontowaniu.
    Jeśli ktoś proponuje 100zł za naprawę to fajnie, mamy darmowy asistans na najbliższej trasie. A nie, jeśli ktoś bierze 100zl za taką naprawę, to pewnie robi na lewo,więc coś takiego jak reklamacja i odpowiedzialność za naprawę nie istnieje.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik zgłasza problem z Oplem Astra II (silnik 1,7 Isuzu, rocznik 2001), gdzie po uruchomieniu silnika nie gaśnie kontrolka ładowania, a wspomaganie kierownicy nie działa. Po przegazowaniu do 2500 obrotów kontrolka gaśnie, a wspomaganie wraca, jednak problem powtarza się po każdym ponownym uruchomieniu silnika. Użytkownicy sugerują, że przyczyną może być uszkodzony alternator, najczęściej mostek diodowy lub regulator napięcia. Wskazano, że mostek jest zgrzany z uzwojeniem alternatora, co utrudnia jego wymianę. Użytkownicy radzą, aby rozważyć zakup używanego alternatora lub regenerację starego, a także zwracają uwagę na koszty naprawy, które mogą wynosić od 100 do 400 zł.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA