Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Włączanie i wyłączanie zasilania dysku SATA podczas pracy komputera

31 Paź 2017 20:36 1305 10
  • Poziom 4  
    Witam

    Do Dell Optiplex 760 podpiąłem dysk specjalnie taki do testów. Okazało się, że wyłączenie zasilania dysku, oraz włączenie go do prądu spowrotem, działa jakby dysk SATA był dyskiem USB. Wystarczy zresetartować explorer.exe i dysk jak kopiował dane, zanim prąd odłączyłem, tak po restarcie explorer.exe kopiował je dalej, gdy znowu włączyłem dysk do prądu.

    Pytanie:

    Czy mogę na przekaźnikach zrobić przeróbkę, która włącza, wyłącza dyski fizycznie od prądu ? ( czy są jakieś ale ) Mój przerobiony router, obecnie ma wbudowane przekaźniki, można skryptami je włączać, wyłączać... Co za tym idzie, Windows może kontrolując router, kontrolować zasilanie ( włącz / wyłącz ) dysków.

    Chciałem trzymać Windowsa w ramie, a dyski włączać wedle potrzeby. Usypianie systemowe dysku ma wady, ponieważ dyski i tak wybudza system, niezależnie od nas samych. Nie znam sposobu, jak narzucić w Windows 7 aby uśpiony dysk, faktycznie taki pozostał, do czasu wybudzenia go odpowiednią komendą, choćby z bat, albo z aplikacji w C#, C++. Kto wie, może macie jakieś doświadczenia.

    Obecnie mam ładnie przerobiony Windows7, który pracuje w ramie, który widzi również dyski ISCSI. Chciałem kontynuować przeróbkę, aby uzyskać jak najmniejsze zużycie prądu komputera, podczas postoju. Komputer, kiedy system działa w pamięci RAM, jedynie pracuje na nim monitoring, który co jakiś czas zrzuca nagrane krótkie kawałki mp4 na dysk. Kombinuję, aby ten skromny monitoring nagrywał się w przyszłości na kartę pamięci, a z karty pamięci co X godzin, dane zrzucę na dysk. W taki sposób, dyski nie będą robiły prawie pustych godzin po nocy, kiedy czujnik ruchu prawie nic nie łapie.

    Docelowo całość ma pracować na płycie ( https://www.asus.com/pl/Motherboards/AT5NM10I/ ) Intel Atom D510, na płycie która zużywa bardzo mało prądu, oraz co ważne, nadaje się na skromny monitoring. Mam na niej trzy kamerki USB i jestem zadowolony, płyta daje radę.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 37  
    A może użyjesz okienkowej wersji linux-owego hdparm? Z tego co pamiętam opcja -y powodowała przełączenie dysku w stan IDLE a -Y wyłączenie jego zasilania, dysk jest nadal podpięty ale silnik i reszta nie pracuje i tylko czeka na reset by wstać i załadować co trzeba. Zupełnie bez przekaźników, elegancko z klawiaturki albo skrypciku :) . Tak jak to robi się w Linux-sie.
    Możesz jeszcze użyć opcji -B 255 powoduje, że wyłączane jest producenckie parkowanie głowic co 5s. tak by w 3 lata zajechać mechanikę dysku. Z tego co pamiętam, nie działa to na WD-ki ale nie jestem tego pewny bo dawno nie miałem dysku tego producenta.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 23  
    bicik4096 napisał:

    Czy mogę na przekaźnikach zrobić przeróbkę, która włącza, wyłącza dyski fizycznie od prądu ? ( czy są jakieś ale )


    Możesz, pod warunkiem, że wyłączysz buforowanie zapisu na urządzeniu(czyli HDD).

    A nie możesz skorzystać wbudowanej opcji oszczędzania energii w Windows?
    Przecież w ustawieniach oszczędzania energii w planie zasilania są opcje wyłącz dyski po czasie x minut.Ustawiasz 1 minuta i po sprawie.

    Ja u siebie mam ustawione 20 minut. I po tych 20 minutach słyszę... "cyk.... łuuuuuuu.... i cisza!". A jak wchodzę na dysk w Windows by wyświetlić folder, to nic się nie dzieje ( bo pamięć podręczna) a jak w inny folder, to słyszę "łiiiiiiii.... cyk... brgrgrgrg...." i dopiero wyświetlają mi się pliki.

    Aby nie wybudzało dysk przez Windows musisz poznać przyczynę dlaczego tak się dzieje. Bo żeby wybudzić dysk system musi się odwołać do obszaru który nie jest w pamięci podręcznej. Może to być chociażby Indeksowanie plików, lub np. włączony Smart w BIOSie. On też może po dłuższej bezczynności włączyć sobie dysk i skanować powierzchnię w poszukiwaniu błędów.
  • Poziom 4  
    Gdyby nie szybkie SMB w Windows 7, już dawno wziąłbym linuxa. Gdyby nie świetny program Contacam, wziąłbym linuxa. Jestem od paru rzeczy na W7 uzależniony, również od C#. Czasami muszę na tym energooszczędnym kompie odpalić coś na W7, aby na innym przetestować aplikację.

    Kto by pomyślał, pierwsze słyszę żeby SAMRT robił takie rzeczy - a to drań ;] Domyślam się że usługi mogą powodować wybudzenie. Wyłączanie fizyczne, wydaje się być pewniakiem i ma również pewne zalety. Faktycznie coś jest wyłączone.

    Odkąd przeszedłem na przekaźniki i sterowanie nimi poprzez router, rozwiązałem wiele problemów, nad którymi wcześniej siedziałem i zawsze byłem uzależniony od jakiegoś sprzętu rozwiązania. A tak, router pobiera mało prądu i jest w stanie włączać bloki komputerów fizycznie. Co ważne, komputery w standby, też pobierają prąd. A tak fizycznie odłączone, nie pobierają nic.
  • Poziom 23  
    Odłączanie dysków fizycznie, to również dobry pomysł, ale trzeba by go wcześniej odmontować, ale żeby odmontować musisz nie mieć żadnego otwartego pliku na dysku, w przeciwnym razie Windows zaproponuje Ci restart systemu by ukończyć Twoje polecenie.

    Więc pozostawałbym jednak przy opcji IDLE i znalezieniu który plik/aplikacja się odwołuje do dysku.

    Ja np. aby to sprawdzić zakładam "hook'a" na monitorowany katalog (bardzo prosto się to programuje w .NET) i masz jak na dłoni, do którego pliku następuje odwołanie. Następnie trzeba "wygrzebać" który EXE się do niego dobiera.

    Zresztą część odwołań widać w Monitorze Zasobów.
  • Poziom 23  
    Przeglądając instrukcję obsługi (w języku francuskim) nie znalazłem takiej opcji, by można było wykonać HOT SWAP. Ale skojarzyło mi się to, że przecież eSATA posiada opcję HOT SWAP już z definicji.

    Dodano po 1 [minuty]:

    bicik4096 napisał:
    Kombinuję, aby ten skromny monitoring nagrywał się w przyszłości na kartę pamięci, a z karty pamięci co X godzin, dane zrzucę na dysk. W taki sposób, dyski nie będą robiły prawie pustych godzin po nocy, kiedy czujnik ruchu prawie nic nie łapie.


    I takie postępowanie zaraz "zabije" kartę pamięci, ponieważ jest ona mniej żywotna niż dysk magnetyczny. Zaraz przekroczysz max. ilość zapisów i tyle. Trzeba będzie wymieniać kartę.
  • Poziom 4  
    Jeśli karta CF służy głównie np. do przyjmowania nagrań z kamery, aparatu fotograficznego, powinna tak mi się wydaje, jednak trochę pochodzić. Jeśli w RAMDYSKU program składuje dane z monitoringu, i paczka urośnie do danej wielkości, to zapis na kartę compact flash lub inną, będzie rzadki. Szkoda że nie ma tanich pamięci SSD, taki dysk SSD pewnie długo by służył mimo wszystko takim czynnościom.
  • Poziom 23  
    Przykładowo zapisując co sekundę karta SD ulega uszkodzeniu po około 3 miesiącach. Zauważyłem to przy rejestratorach parametrów.

    Jako ciekawostkę podam że otwarcie i czytanie pliku też generuje zapis. Kiedyś zrobiłem takie doświadczenie z dyskiem SSD. On ma Smart i rejestry pokazujące ile sektorów zostało zapisanych. Wystarczyło wejść do katalogu i juź 2-3 sektory zapisane więcej. Związane jest to z aktualizacją daty ostatniego dostępu do pliku/katalogu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Załóżmy że ma dysk SSD 128GB można bezpiecznie zapisać 75TB danych to na ile Ci wystarczy?
  • Poziom 4  
    Czy jest jakiś sposób, aby formatując partycję narzucić albo odpowiedni system plików, albo cokolwiek zrobić, aby daty nie były aktualizowane ? Przypuszczam, że generowanie w kod systemu, mogło by to załatwić. Np. Taki W7PE. Kto tam wie czy explorer.exe o to nie dba. W sumie, trzeba by głębiej poszukać. Zapora sieciowa Core Force, ładnie pokazuje czego system używa, tyle że tylko na XPx86. Jednak to zawsze jakieś wskazówki.

    Pytasz o 75TB danych na ile mi wystarczy. Nie jestem w stanie tego ocenić. Z jednej kamerki, mam z wyrywkowego dnia 141 MB zapisanych danych.
  • Poziom 23  
    Rodzaj dysku ma znaczenie. Mają tam opisane (lub nie) na jakich pamięciach są zrobione.

    Przykładowo MLC mają 5-10 tys zapisow.
    TLC gorszej jakosci mają 300 zapisow. Lepszej:500-1000 zapisów.

    Teraz mnożysz liczbę zapisów przez pojemność dysku i masz jego kres wytrzymałości.

    Dyski z MLC się już od roku nie zdarzają ale warto poszukać.

    Aha... i gdzieś czytałem że producent przy gwarancji zwraca uwagę na ilość zapisanych danych.