Objawy są takie że włączę komputer wszystko działa normalnie pochodzi kilka minut czasem kilkanaście zależy i się wyłącza. Pod obciążeniem natomiast kiedy uruchamiam bardziej wymagającą grę PC się natychmiast restartuję. Po otworzeniu obudowy zauważyłem że jakiś pseudo fachowiec wymienił 2 kondensatory widoczne na zdjęciach te zaklejone taśmą. Byłem w miejscowym komisie w którym facet także naprawia komputery i próbował włączyć zasilacz nie podpinając do płyty głównej tylko dotykał którychś pinów we wtyczce 12v. Zasilacz się nie uruchomił, stwierdził że (napięcie startowe) jest o parę V za małe po zmierzeniu miernikiem, powiedział że transformator jest walnięty i nie opłaca się tego naprawiać. Przyjechałem do domu podłączyłem zasilacz ponowie i komputer się normalnie włącza jak wcześniej po czym niespodziewanie się wyłącza kiedy zachce. Wyłączyłem ponownie otworzyłem obudowę zasilacza i zauważyłem że w jednym miejscu płytka jest jakby przypalona zaznaczyłem na zdjęciu w którym miejscu. Na obecną chwilę to są najlepsze zdjęcia jakie udało się wykonać.
Ten mały kondensator w miejscu gdzie płytka jest przypalona nie jest spuchnięty.