Witam.
Zasilacz jest na płycie fspxxx-60ghy:
Problem jest następujący:
Zasilacz normalnie działa, system się uruchamia i działa ale podczas obciążenia np programem OCCT - test CPU (pobór sporo poniżej 200W) po jakimś czasie (3-30 minut) przechodzi w tryb awaryjny? Jakby zadziałało jakieś zabezpieczenie: Ekran gaśnie, wszystkie wentylatory chodzą (na zasilaczu - włączają się max obroty), dysk działa - pobór prądu wynosi wtedy 40W (podczas normalnej pracy bez włączonych programów pobór mocy wynosi 65W). Na wtyczkach CPU/Sata/Molex/6PIN normalnie są napięcia. Komputera nie da się wyłączyć poprzez przycisk na obudowie (ani reset, ani dłuższe przytrzymanie), tylko poprzez wyłącznik na zasilaczu. Po paru sekundach znowu można go włączyć i znowu jest tak samo.
Sprawdzałem na innym zasilaczu i wszystko działa ok.
Po wymianie wszystkich kondensatorów oprócz tego 330uf/450V brak zmian.
Napięcia 12V, 5V, 3,3V sprawdzane na molexie/sata miernikiem stabilne 12,2V;5,2V;3,4V (przed wymianą kondensatora 100uf - miał 40, napięcie skakało bez obciążenia). Według programu też wszystko w normie jeśli chodzi o napięcia.
Gdzie zacząć szukać przyczyny?
Z góry dziękuję za pomoc
Zasilacz jest na płycie fspxxx-60ghy:
Problem jest następujący:
Zasilacz normalnie działa, system się uruchamia i działa ale podczas obciążenia np programem OCCT - test CPU (pobór sporo poniżej 200W) po jakimś czasie (3-30 minut) przechodzi w tryb awaryjny? Jakby zadziałało jakieś zabezpieczenie: Ekran gaśnie, wszystkie wentylatory chodzą (na zasilaczu - włączają się max obroty), dysk działa - pobór prądu wynosi wtedy 40W (podczas normalnej pracy bez włączonych programów pobór mocy wynosi 65W). Na wtyczkach CPU/Sata/Molex/6PIN normalnie są napięcia. Komputera nie da się wyłączyć poprzez przycisk na obudowie (ani reset, ani dłuższe przytrzymanie), tylko poprzez wyłącznik na zasilaczu. Po paru sekundach znowu można go włączyć i znowu jest tak samo.
Sprawdzałem na innym zasilaczu i wszystko działa ok.
Po wymianie wszystkich kondensatorów oprócz tego 330uf/450V brak zmian.
Napięcia 12V, 5V, 3,3V sprawdzane na molexie/sata miernikiem stabilne 12,2V;5,2V;3,4V (przed wymianą kondensatora 100uf - miał 40, napięcie skakało bez obciążenia). Według programu też wszystko w normie jeśli chodzi o napięcia.
Gdzie zacząć szukać przyczyny?
Z góry dziękuję za pomoc