Witajcie
Mój Kolega posiada bramę wjazdową dwuskrzydłową NICE MOOVO XW4 - XW5. Brama ma na pewno ponad rok i na pewno przeżyła jedną zimę.
Problem polega na tym, że ostatnio skrzydło "podrzędne" podczas otwierania zatrzymuje się mniej-więcej w połowie (kąt ok 45st z możliwych 90st). Nadrzędne skrzydło otwiera się poprawnie na maksimum (90st). Gdy podrzędne skrzydło się zatrzyma w połowie to jeszcze przez około minutę sygnalizator optyczny informuje o pracy mimo, że skrzydła już się zatrzymały. Zamyka się z tej pozycji (z kąta 45st) poprawnie. Jeśli to podrzędne skrzydło ręcznie otworzymy maksymalnie do 90st to brama już się nie chce zamknąć - trzeba skrzydło podrzędne zamknąć do połowy aby automat chciał uruchomić funkcję zamykania.
To chyba nie jest wina siłownika skrzydła podrzędnego gdyż centralka mu ściąga napięcie po osiągnięciu tych 45st. Oba skrzydła bez większych oporów się poruszają. Jeśli byłby zbyt duży opór to brama by się zatrzymała i zaczęła zamykać (przeszkoda na drodze). Sama zmiana czułości nic nie zmieniła. Zmieniałem również prędkość posuwu i nic. Kasowałem pamięć pozycji 0 i 1 i też nic. Kabel zasilający skrzydło podrzędne nie jest złamany. Wina nie jest również po stronie fotokomórek bo te nigdy nie były podpięte do systemu.
Podczas bazowania bramy jest identyczny efekt - skrzydło podrzędne otwiera się jedynie do połowy a sygnalizator przez jeszcze jakiś czas pracuje.
Czy jest szansa jeszcze coś samemu potestować/posprawdzać zanim się wezwie serwis? Może coś z zasilaniem na centralce (niedomaga)? Znam się na elektronice ale nie "pracuję z bramami" więc proszę Was o pomoc.
Będę bardzo wdzięczny za poradę.
pozdrawiam Wszystkich.
Mój Kolega posiada bramę wjazdową dwuskrzydłową NICE MOOVO XW4 - XW5. Brama ma na pewno ponad rok i na pewno przeżyła jedną zimę.
Problem polega na tym, że ostatnio skrzydło "podrzędne" podczas otwierania zatrzymuje się mniej-więcej w połowie (kąt ok 45st z możliwych 90st). Nadrzędne skrzydło otwiera się poprawnie na maksimum (90st). Gdy podrzędne skrzydło się zatrzyma w połowie to jeszcze przez około minutę sygnalizator optyczny informuje o pracy mimo, że skrzydła już się zatrzymały. Zamyka się z tej pozycji (z kąta 45st) poprawnie. Jeśli to podrzędne skrzydło ręcznie otworzymy maksymalnie do 90st to brama już się nie chce zamknąć - trzeba skrzydło podrzędne zamknąć do połowy aby automat chciał uruchomić funkcję zamykania.
To chyba nie jest wina siłownika skrzydła podrzędnego gdyż centralka mu ściąga napięcie po osiągnięciu tych 45st. Oba skrzydła bez większych oporów się poruszają. Jeśli byłby zbyt duży opór to brama by się zatrzymała i zaczęła zamykać (przeszkoda na drodze). Sama zmiana czułości nic nie zmieniła. Zmieniałem również prędkość posuwu i nic. Kasowałem pamięć pozycji 0 i 1 i też nic. Kabel zasilający skrzydło podrzędne nie jest złamany. Wina nie jest również po stronie fotokomórek bo te nigdy nie były podpięte do systemu.
Podczas bazowania bramy jest identyczny efekt - skrzydło podrzędne otwiera się jedynie do połowy a sygnalizator przez jeszcze jakiś czas pracuje.
Czy jest szansa jeszcze coś samemu potestować/posprawdzać zanim się wezwie serwis? Może coś z zasilaniem na centralce (niedomaga)? Znam się na elektronice ale nie "pracuję z bramami" więc proszę Was o pomoc.
Będę bardzo wdzięczny za poradę.
pozdrawiam Wszystkich.