Witam.
Czy możliwe jest, że w dysku SSD padła mi jedna z kości NAND Flash Memory?
Objaw jest taki, mam dwa takie same laptopy z takimi samymi dyskami SSD ADATA SX930 240 GB.
Na jednym z laptopów świeżo po instalacji było 170 GB wolnego miejsca, na drugim to samo, teraz jest dziwna sytuacja, na drugim laptopie jest wolne tylko 108 GB, a zajęte 60 GB.
Nic takiego na tym laptopie nie ma, szukałem już wszędzie i nie mogę znaleźć co zajmuje mi niby tyle miejsca...
Rzeczywista pojemność dysku to 222 GB, a więc:
222- 60 = 162 GB wolnej przestrzeni.
Czy mogę taki dysk wysłać po prostu na gwarancję?
Całą sytuację ukazują poniższe zrzuty ekranu:


Czy możliwe jest, że w dysku SSD padła mi jedna z kości NAND Flash Memory?
Objaw jest taki, mam dwa takie same laptopy z takimi samymi dyskami SSD ADATA SX930 240 GB.
Na jednym z laptopów świeżo po instalacji było 170 GB wolnego miejsca, na drugim to samo, teraz jest dziwna sytuacja, na drugim laptopie jest wolne tylko 108 GB, a zajęte 60 GB.
Nic takiego na tym laptopie nie ma, szukałem już wszędzie i nie mogę znaleźć co zajmuje mi niby tyle miejsca...
Rzeczywista pojemność dysku to 222 GB, a więc:
222- 60 = 162 GB wolnej przestrzeni.
Czy mogę taki dysk wysłać po prostu na gwarancję?
Całą sytuację ukazują poniższe zrzuty ekranu: