Witam. Wpadł mi w ręce magnetofon i wzmacniacz MDS 454 i WS 354. Niestety wzmacniacz jest praktycznie w większości spalony, końcówki mocy, kondensatory do wymiany i naprawa nie ma sensu. Jednak chciałbym spróbować coś pokombinować z magnetofonem.
Awaria polega na tym, że niezależnie czy włączę przewijanie przód/tył, czy odtwarzanie i nagrywanie, magnetofon pochodzi 1-2 sekundy i solenoidy "wybijają" i dana operacja się wyłącza. Jedynie przy odtwarzaniu, gdy wcisnę pauzę, oba trzymają, ale gdy tylko ją wyłączę objaw jest identyczny. Przytrzymywanie tych "bolców" palcami nic nie daje, bo elektronika rozłącza daną opcję. Dodam, że na wyjściu nie ma w ogóle sygnału, nawet szumu, chociaż na te max 2 sekundy wskaźnik wzmocnienia mruga, czyli głowica coś odczytuje, z tym, że lewy kanał jest jakby mocniejszy według tych diod (dochodzi do czerwonych).
Sprawdziłem napięcie na głównym kondensatorze i w spoczynku jest około 38V, jednak gdy wcisnę Play, chwilowo spada do niecałych 20V.
Może ktoś ma pomysł na tą awarię? Bardzo proszę o pomoc.
Awaria polega na tym, że niezależnie czy włączę przewijanie przód/tył, czy odtwarzanie i nagrywanie, magnetofon pochodzi 1-2 sekundy i solenoidy "wybijają" i dana operacja się wyłącza. Jedynie przy odtwarzaniu, gdy wcisnę pauzę, oba trzymają, ale gdy tylko ją wyłączę objaw jest identyczny. Przytrzymywanie tych "bolców" palcami nic nie daje, bo elektronika rozłącza daną opcję. Dodam, że na wyjściu nie ma w ogóle sygnału, nawet szumu, chociaż na te max 2 sekundy wskaźnik wzmocnienia mruga, czyli głowica coś odczytuje, z tym, że lewy kanał jest jakby mocniejszy według tych diod (dochodzi do czerwonych).
Sprawdziłem napięcie na głównym kondensatorze i w spoczynku jest około 38V, jednak gdy wcisnę Play, chwilowo spada do niecałych 20V.
Może ktoś ma pomysł na tą awarię? Bardzo proszę o pomoc.