Dobry wieczór,
wiadomość na tym forum jest właściwie moją ostatnią deską ratunku, toteż postaram się streszczać. Zaczęło się od spontanicznego zamrożenia ekranu ze śladową ilością artefaktów. Po restarcie komputer zatrzymywał się na ekranie uruchamiania Windowsa, lub po nim zapadał czarny ekran. Zamiast postawić na kartę graficzną postawiłem na dysk (brawo ja) i schromoliłem więcej (brawo ja x2), a w serwisie zreinstalowali mi tylko Windowsa, wgrywając sterowniki i udając następnie, że wszystko już działa. Oczywiście to nie pomogło, bo problem jest dalej taki sam, a komputer dopiero się włącza w trybie awaryjnym lub po odinstalowaniu sterowników. Próbowałem zainstalować starsze sterowniki ? nie pomogło. Artefaktów już nie widzę, teraz po prostu komputer się resetuje po logu Windowsa.
W innych serwisach słyszę o wymianie o kosztach rzędu 600 zł (co wydaje się być dziwne, kiedy moja karta kosztuje ~3000 zł), lub żebym dał sobie spokój. Żeby było jasne, te opinie były wystawione telefonicznie i nikt nawet nie przyjrzał się karcie graficznej. Oczywiście na tym forum dostanę to samo, ale diagnoza zostanie wydaje mi się doprecyzowana. No i mam większe zaufanie do dobroduszności forów internetowych.
Nie wiem czy to pomocne informacje, ale na wszelki wypadek powiem: zarówno HDMI, jak i Displayport w karcie graficznej działają; do awarii doszło 4 dni po aktualizacji systemu.
Sprzęt był regularnie czyszczony, pasty wymieniane i tak dalej. Komputer nie jest też w żaden sposób przeciążany i był składany trochę ponad 4 lata temu. Spokojnie dźwigał takie monstra jak Wiedźmin 3 na najwyższych ustawieniach, ale to było ponad rok temu, bo przez ostatnie miesiące jedyne co uruchamiałem na tym komputerze poza przeglądarką to Discord i Spotify.
Karta graficzna o którą się rozchodzi to GTX 780 Ti, reszta ew. potrzebnej specyfikacji (jeśli coś jeszcze jest potrzebne, to mogę dopisać):
Zasilacz Be Quiet! Dark Power Pro 10 750W
Płyta główna MSI B75A-G43
wiadomość na tym forum jest właściwie moją ostatnią deską ratunku, toteż postaram się streszczać. Zaczęło się od spontanicznego zamrożenia ekranu ze śladową ilością artefaktów. Po restarcie komputer zatrzymywał się na ekranie uruchamiania Windowsa, lub po nim zapadał czarny ekran. Zamiast postawić na kartę graficzną postawiłem na dysk (brawo ja) i schromoliłem więcej (brawo ja x2), a w serwisie zreinstalowali mi tylko Windowsa, wgrywając sterowniki i udając następnie, że wszystko już działa. Oczywiście to nie pomogło, bo problem jest dalej taki sam, a komputer dopiero się włącza w trybie awaryjnym lub po odinstalowaniu sterowników. Próbowałem zainstalować starsze sterowniki ? nie pomogło. Artefaktów już nie widzę, teraz po prostu komputer się resetuje po logu Windowsa.
W innych serwisach słyszę o wymianie o kosztach rzędu 600 zł (co wydaje się być dziwne, kiedy moja karta kosztuje ~3000 zł), lub żebym dał sobie spokój. Żeby było jasne, te opinie były wystawione telefonicznie i nikt nawet nie przyjrzał się karcie graficznej. Oczywiście na tym forum dostanę to samo, ale diagnoza zostanie wydaje mi się doprecyzowana. No i mam większe zaufanie do dobroduszności forów internetowych.
Nie wiem czy to pomocne informacje, ale na wszelki wypadek powiem: zarówno HDMI, jak i Displayport w karcie graficznej działają; do awarii doszło 4 dni po aktualizacji systemu.
Sprzęt był regularnie czyszczony, pasty wymieniane i tak dalej. Komputer nie jest też w żaden sposób przeciążany i był składany trochę ponad 4 lata temu. Spokojnie dźwigał takie monstra jak Wiedźmin 3 na najwyższych ustawieniach, ale to było ponad rok temu, bo przez ostatnie miesiące jedyne co uruchamiałem na tym komputerze poza przeglądarką to Discord i Spotify.
Karta graficzna o którą się rozchodzi to GTX 780 Ti, reszta ew. potrzebnej specyfikacji (jeśli coś jeszcze jest potrzebne, to mogę dopisać):
Zasilacz Be Quiet! Dark Power Pro 10 750W
Płyta główna MSI B75A-G43