Witam. Tydzień temu niedaleko domu walnął piorun. Telewizor miałem odłączony z kontaktu, więc byłem spokojny o jego działanie. Niestety, jak się okazało po podłączeniu do kontaktu tv nie działa, gdyż była podpięta antena i to po niej poszło wyładowanie. Słychać standardowe "piknięcie" przy podłączaniu go do sieci ale lampka się nie świeci i tv się nie uruchamia. Po rozkręceniu nie widzę nigdzie żadnych przepaleń. Czy wiecie czy da się go jeszcze uratować, tak, żeby było to opłacalne cenowo? Zamieszczam kilka zdjęć.