Witam! Kupiłem używany telefon. Po włączeniu działał normalnie. Wyłączyłem go i schowałem do szuflady, żeby spresonalizować go za kilka dni. Kilka dni później jednak nie działał wyświetlacz (podświetlone klawisze funkcyjne, reaguje na dotyk, ale ekran kompletnie czarny). Trwało to przez kilka dni. W serwisie usłyszałem, że padł wyświetlacz. Po kolejnych kilku dniach postanowiłem go odesłać, jednak okazało się, że... wyświetlacz działa jak gdyby nigdy nic.
Teraz zastanawiam się, czy go zwrócić, obawiam się bowiem występowania podobnego problemu w przyszłości.
Czy ktoś spotkał się może z podobnym zjawiskiem?
Teraz zastanawiam się, czy go zwrócić, obawiam się bowiem występowania podobnego problemu w przyszłości.
Czy ktoś spotkał się może z podobnym zjawiskiem?