logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pytanie z serii co to i do czego.

Tommy82 07 Wrz 2018 21:39 1338 19
REKLAMA
  • #1 17428393
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    Dziś wpadłem do pewnej piwnicy, na zasadzie co złapiesz to twoje bo jutro leci do śmieci. No i zagarnąłem wszelakie narzędzia, stare narzędzia. W sumie nie potrzebuje ale lubię w ten oto sposób stałem się posiadaczem np kolejnego struga i świdrów ciesielskich czy cwing vel szrapceng vel ścisków stolarskich.
    Sorry za jakość zdjęć było już ciemnawo a telefon stwierdził ze się rozładowuje i lampy błyskowej niet.

    Ale do rzeczy Kto wie co to?
    Jakieś narzędzie kaletnicze?
    Pytanie z serii co to i do czego.Pytanie z serii co to i do czego.

    Chwile się zastanawiałem co to ale już wiem może zagadka odpowiedź na dole.

    Pytanie z serii co to i do czego.

    Czy taki ścisk powiedzmy ma jakieś konkretne zastosowanie Bo ja to już u kogoś kiedyś widziałem
    Pytanie z serii co to i do czego.

    Taki sworzeń chyba się trafił ale też nie wiem od czego/do czego.

    Pytanie z serii co to i do czego.Pytanie z serii co to i do czego.
    Pytanie z serii co to i do czego.

    I na koniec najfajniejsze znalezisko działa jest jeszcze uchwyt ręczny z głębokościomierzem do tego.
    Pytanie z serii co to i do czego.
    W sumie mam nowsze i tej nie będę pewnie używać ale mam klucz z Celmy może spasi, a ta mnie na pewno przeżyje.
    Poza tym wpadły mi w łapki jakieś dłutka frezy etc Do tego wiertarka na korbkę mam już jedną ale większą.

    Odpowiedź
    Uchwyt do jakiejś lampy przemysłowej/warsztatowej
  • REKLAMA
  • #2 17429180
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12537
    Pomógł: 627
    Ocena: 1191
    1 - Stary otwieracz do konserw i butelek. Ciągle można kupić podobne w sklepach z wyposażeniem kuchni czy na bazarach.

    2 - Śrubowy dziadek do orzechów.

    3 - Nie wiem.

    4 - Stara wiertarka udarowa. Brak jest regulacji prędkości. Uchwyt "zachetany" i najlepiej do wymiany. W jakim jest stanie, zależy od tego jak była użytkowana.
    Ważny jest stan łożysk i przekładni. Generalnie takie sprzęty, jeżeli nie są "żyłowane", mają dość długą trwałość. Niestety może być problem z częściami.
    Do wielu prac mogą się okazać lepsze niż współczesne "chińczyki". Wygoda niestety bywa nieco gorsza. W najlepszym razie, ta wiertarka ma przełącznik biegów na 2 prędkości. W najgorszym jest stało napędowa. W okresie z jakiego pochodzi, były już regulatory prędkości, ale charakteryzowały się pokrętłem regulacji przy spuście. Dzisiaj prędkość się reguluje głębokością wciśnięcia spustu.
    Brak jest też dźwigni zmiany kierunku obrotów. Nie nadaje się zatem np. do gwintowania.
    Ot po prostu stary sprzęt, choć solidny. Choć w swoim czasie był marzeniem nie jednego majsterkowicza.

    Dzisiaj bez problemu kupisz mniejszą i mocniejszą wiertarkę z regulacją prędkości i przełącznikiem kierunku oraz udarem, lecz jeżeli nie będzie to sprzęt topowego producenta, to jej żywotność będzie niższa.

    Dwa pierwsze "artefakty" można zregenerować. Wykąpać części metalowe w odrdzewiaczu. Drewnianą rączkę przetrzeć drobnoziarnistym papierem ściernym do usunięcia zewnętrznych zabrudzeń, a potem natrzeć olejem do drewna, lub ostatecznie silnikowym lub maszynowym, ale nowym, nie używanym.

    Dziadka można pomalować farbą do metalu, np. ze strukturą "młoteczkowaną" - efekt dekoracyjny, gwint potem natrzeć delikatnie wazeliną lub oliwą do maszyn.
    Zregenerowany, postawiony obok drewnianej miski z orzechami, da "oldskullowy" klimat.
  • #3 17429416
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @Madrik
    Na ten otwieracz nie wpadłem Ale pewnie by żyło.
    Dziadkiem to by było i 2 i 3 natomiast 2 ma zaczep i podcięcie na przewód elektryczny otwór jest gwintowany i widać po bliższym przyjrzeniu się moc w watach i napięcie 220v.
    Co do wiertarki to jest dwubiegowa. Na pewno łożyskowanie jest lepsze niż w marketowych szczególnie na siły poprzeczne bo to bardzo szybko załatwia wiertarki marketowe. Pewnie będzie bobra do szlifowania np szczotką drucianą.
  • REKLAMA
  • #5 17429535
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @alster1
    Ale on ma dziurę w środku w dodatku gwintowaną. To jest kawałek blaszki ze śrubką we wcięciu na przewód.
  • #6 17430621
    Pan.Kropa
    Poziom 35  
    Posty: 4198
    Pomógł: 252
    Ocena: 1184
    Madrik napisał:
    Stara wiertarka udarowa.
    Ta wiertarka nie ma udaru.
    Madrik napisał:
    Dzisiaj bez problemu kupisz mniejszą i mocniejszą wiertarkę
    HeHe. Mocniejszą. Sąsiad ma taką wiertarkę od niepamiętnych dla mnie czasów (co najmniej 30 kilka lat) Przeżyła niezliczone wiercenia grubymi wiertłami w drewnie i metalu ( Wiertła dochodziły do 25 mm) A ile razy wiertarkę wyrwało z rąk przy wychodzeniu wiertła z metalu. Fakt. Regulacja prędkości by się przydała. Chodź to raczej nie było by trudne. Dopasować jakiś podobny wyłącznik z regulacją obrotów i można śmigać dalej.
  • #7 17430756
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12537
    Pomógł: 627
    Ocena: 1191
    Zdjęcia są mocno niewyraźne. Szczegółów nie widać.

    Co do wiertarki, to chodziło mi o moc.
    Współczesne są budowane tak, by pracowały na 99 -101% możliwości. Jeżeli przekroczysz przewidziane maksimum, wiertarka się uszkadza.

    Dawniej budowano urządzenia z tzw. "zapasem". Szczególnie w dawnych krajach socjalistycznych. Jest nawet takie powiedzenie, że konstruktor wtedy wyliczał, że potrzebuje śrubki M6, to dawał M8, żeby sam nie pójść do gułagu, albo M10, żeby jego syn też nie poszedł do gułagu.

    Prawda jest taka, że ówczesna sytuacja gospodarcza wymagała rzeczy długotrwałych i odpornych, bo często były to zakupy życia. Drugiej wiertarki można było już nigdy nie dostać, a tym bardziej naprawić.

    Kłopot z tymi starymi sprzętami jest taki, że części już nie ma, a zakłady zajmujące się ich naprawami, zaprzestały usług. Wraz ze spadkiem cen, usługi stały się zbyt drogie i nie opłaca się zajmować takimi sprzętami, bo za cenę przezwojenia wirniki, kupisz całkiem dobrą, nową wiertarkę.

    Stąd też, można do takich sprzętów mieć sentyment, szczególnie że ich alternatywą były wiertarki ręczne, ale do codziennej pracy lepiej użyć coś współczesnego.
  • REKLAMA
  • #8 17431066
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @Pan.Kropa

    Ona jest dwubiegowa no i że tak powiem Vmax też nie jest jakaś okrutnie wielka. Wydaje się że będzie dobrze znosić obciążenia poprzeczne a na pewno lepiej niż jakaś marketówka z plastiku więc powinna się nadać do mieszania gładzi gipsowych i chyba takie zadanie będzie miała w najbliższym czasie bo czeka mnie kilka metrów gładzi.

    @Madrik
    Tak wartość głównie sentymentalna ja po prostu lubię stare narzędzia.
  • #9 17431113
    Pan.Kropa
    Poziom 35  
    Posty: 4198
    Pomógł: 252
    Ocena: 1184
    Madrik napisał:
    Dawniej budowano urządzenia z tzw. "zapasem". Szczególnie w dawnych krajach socjalistycznych. Jest nawet takie powiedzenie, że konstruktor wtedy wyliczał, że potrzebuje śrubki M6, to dawał M8,
    [quote="Madrik"]
    Madrik napisał:
    Prawda jest taka, że ówczesna sytuacja gospodarcza wymagała rzeczy długotrwałych i odpornych, bo często były to zakupy życia.
    Nie miał bym nic przeciwko temu żeby współcześnie tez tak budowano.
  • #10 17431535
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @Pan.Kropa

    Ona jest dwubiegowa no i że tak powiem Vmax też nie jest jakaś okrutnie wielka. Wydaje się że będzie dobrze znosić obciążenia poprzeczne a na pewno lepiej niż jakaś marketówka z plastiku więc powinna się nadać do mieszania gładzi gipsowych i chyba takie zadanie będzie miała w najbliższym czasie bo czeka mnie kilka metrów gładzi
  • REKLAMA
  • #11 17431577
    stasiek70
    Poziom 13  
    Posty: 46
    Pomógł: 3
    Ocena: 8
    Witam. Mam taką wiertarkę
    Jest to sprzęt nie do zajechania. Produkcja bułgarska Elprom- Łowecz. Może trochę ciężka , ale niesamowicie trwałą.
  • #12 17431622
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 17431677
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @Christophorus
    W sensie że zapina się to w szczęki do toczenia w kłach miedzy tym a konikiem?
    Bo to podcięcie to chyba na takie homontko do przekazania "napędu".
  • #14 17431722
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #15 17431738
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @Christophorus
    No właśnie, bo takie stożki na Morse'a czy głowicę na wiertła to widziałem. Natomiast jak kiełek ma podcięcie do podjazdu nożem to kiełek musi być jednak nieruchomy więc do szczęk średnio pasuje. Ma też poszerzenie z drugiej strony.

    Trop "tokarkowy" bardzo prawdopodobny bo poprzedni właściciel dawno temu pracował w bardzo dużym zakładzie produkcyjnym z dużym parkiem maszynowym. Z początku myślałem że to z jakiegoś urządzenia.
    Jak to do tokarki to podrzucę kumplowi niech u niego miejsce zajmuje tam się może do czegoś kiedyś komuś przydać.
  • #16 17431780
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 18311905
    bandi1234
    Poziom 11  
    Posty: 24
    Pomógł: 1
    Ocena: 7
    Wiertarka jest bezcenna. I jest na nia popyt Reszta to smieci jak dla mnie
  • #18 18311914
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12141
    Pomógł: 455
    Ocena: 1074
    @bandi1234
    To Ci powiem że jak przód rozebrałem to jeszcze smar na obudowę z przekładni nie rozchlapany :P.
    A do gładzi kupiłem parkside z lidla.
    Natomiast co do popytu to tu podaży nie będzie :P
  • #19 18312111
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 504
    alster1 napisał:
    Jeżeli ten "ścisk" ma zaciski do zasilania to kojarzy mi się że były kiedyś takie ściski z grzałką do wulkanizacji dętek.

    Tak, do wulkanizacji, ale nie elektrycznie tylko tzw. łatki na gorąco.
    Podpalało się małą foremkę z gumową łatką ze spodu, i ta wulkanizowała się na dętce.
    Co było paliwem w foremce?, do dziś nie wiem, zapach i wygląd wskazywał na saletrę zmieszaną z jakimiś trocinami.
  • #20 18368582
    bandi1234
    Poziom 11  
    Posty: 24
    Pomógł: 1
    Ocena: 7
    Taka mała ciekawostka odnośnie tej wiertarki, konstrukcja ma już ponad 50 lat, jest na lic AEG, mam taka samą i jeszcze taka sama tylko AEG datowana na 1970. Pewnie konstrukcja jest jeszcze starsza o 4 lata bo Elprom wykupił lic w 1966. Z pewnością wyprzedzała epokę bo produkowano ja do lat 90. Problemu z częściami nie ma oryginalne szczotki, wyłącznik można kupić. Nawet zamiennik wirnik. Modeli było też sporo, z udarem, jedno biegowe, gwinciarki, klucze. Młoty były też wyposażone w dodatkowy wyłącznik obroty lewo prawo, ale jest to laritas najczęstszym.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Użytkownik znalazł w piwnicy różne stare narzędzia, w tym wiertarkę, otwieracz do konserw, dziadka do orzechów oraz ścisk stolarski. W dyskusji zidentyfikowano otwieracz jako stary model, a dziadka jako narzędzie do orzechów. Wiertarka, produkcji bułgarskiej Elprom, jest dwubiegowa, bez regulacji prędkości, ale trwała i nadaje się do różnych prac, w tym mieszania gładzi gipsowych. Uczestnicy rozmowy podkreślili, że stare narzędzia często mają lepszą jakość niż współczesne odpowiedniki. Ścisk stolarski mógł być używany do wulkanizacji dętek, a "sworzeń" z podcięciem może być kiełem do tokarki. Wskazano na problemy z dostępnością części do starych narzędzi, ale niektóre elementy, jak szczotki czy wyłączniki, są wciąż dostępne.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA