Witam.
Jestem na etapie montażu napędu bramy Came AXI 25.
Napęd zakupiłem w sklepie internetowym i zdaję sobie sprawę, że serwis Came w przypadku usterki może jej nie uznać. Mam jedynie kartę gwarancyjną sklepu, który posiada autoryzację Came na okres 24 miesiący i jak mnie zapewniono e-mailem w przypadku awarii mam do nich wysłać uszkodzony element.
Lecz moje pytanie jest inne co jaki okres należy przeprowadzić przegląd serwisowy?
Z wypowiedzi serwisanta napędów z innego sklepu przeczytałem oto taki tekst
"Każdy producent urządzeń automatyki bramowej zaleca lub wręcz wymaga dokonywania okresowych przeglądów.
Zachęcamy do wykonywania przeglądów. W ramach takiej usługi zapewniamy:
- sprawdzenie stanu połączeń (spawanych i śrubowych)
- sprawdzenie uszczelnień mechanizmów i obudów central elektronicznych
- sprawdzenie stanu instalacji elektrycznej sygnałowej i zasilającej
- sprawdzenie działania i regulacje systemów bezpieczeństwa
- wymiana bezpieczników i żarówek (jeśli jest konieczna) na prawidłowe
- sprawdzenie występowania ognisk korozji
- sprawdzenie stanu zawiasów lub układu jezdnego bramy
Nasze działanie często usprawnia a zawsze wydłuża bezawaryjne okresy użytkowania bram automatycznych.
Koszt usługi jest niewielki, korzyść dla użytkownika wymierna.
Posiadamy autoryzację, wiedzę i doświadczenie do serwisowania napędów takich producentów jak:
FAAC, CAME, BENINCA. Serwisujemy również urządzenia innych firm - np. NICE, WIŚNIOWSKI, V2, BFT i inne".
Z doświadczenia wiem, że jak przejeżdża serwisant do przeglądu gwarancyjnego jakiegoś sprzętu to ogranicza się o oględzin, zadaje kilka pytań "pogrzebie" jeżeli wszystko funkcjonuje prawidłowo, żeby za wcześnie nie skończyć, podbija kartę gwarancyjną i kasuje kilka stówek.
Nie piszę tego bo mam ślinotok, tylko sam tego doświadczyłem na piecu co Viessmann Litola - było to w 2001 roku.
Po zamontowaniu pieca przez firmę instalatorską z uprawnieniami pieca przez rok czasu nic się nie wydarzyło (z resztą do dnia dzisiejszego pracuje wyśmienicie) czynności serwisanta wyglądały następująco:
po zdjęciu osłony górnej i ocieplenia nie mając ze sobą szczotki do czyszczenia wkładu pożyczył ode mnie, którą przeczyścił może 10% kanałów którędy przechodzą spaliny. Zanieczyszczenia po tak oszczędnym czyszczeni oczywiście spadły na palniki, których nie wyczyścił.
Na zdjęciu widać tylko fragment tych kanałów jest ich blisko 100.
Następnie popsikał preparatem antykorozyjnym (zresztą pobieżnie) i zmontował obudowę.
Czas przeglądu ok 45 minut - skasował 250,00 zł
Nie sprawdził instalacji gazowej wewnątrz piecz - szczelności, nie wykonał testu serwisowego elektroniki, nie zmierzył temperatury spali na wejściu komina (firma instalatorska przed oddanie pieca wywierciła otworek w dolnej części komina i po włożeniu termometru sprawdziła temperaturę - jest to piec atmosferyczny i temperatura spalin jest ważnym parametrem).
Nadmienię, że był to serwisant z autoryzacją Viessmanna.
Od tamtej pory, żaden "partacz" choćby miał 100 uprawnień nie widział tego pieca.
Nadmienię, że jestem inż. Mechanikiem specjalność budowa maszyn i mam 40 lat stażu pracy i wraz z moim znajomyj inż. Ciepłownikiem sami serwisyjemy co roku ten piec za przysłowiową flaszkę.
Ale odbiegłem od mojego głównego pytania co jaki okres (poza oględzinami i jakąś awarią) należy dokonać testu silników i kalibracji ruchu?
Zdaję sobie sprawę, że niektórych nieuczciwych serwisantów nadepnąłem na odcisk a tych uczciwie wykonujących żetelnie swoją pracę jeżeli poczuli się urażeni to bardzo przepraszam.
Ps.
Nie wylewajcie na mnie wszystkich pomyj.
Pozdrawiam
Jestem na etapie montażu napędu bramy Came AXI 25.
Napęd zakupiłem w sklepie internetowym i zdaję sobie sprawę, że serwis Came w przypadku usterki może jej nie uznać. Mam jedynie kartę gwarancyjną sklepu, który posiada autoryzację Came na okres 24 miesiący i jak mnie zapewniono e-mailem w przypadku awarii mam do nich wysłać uszkodzony element.
Lecz moje pytanie jest inne co jaki okres należy przeprowadzić przegląd serwisowy?
Z wypowiedzi serwisanta napędów z innego sklepu przeczytałem oto taki tekst
"Każdy producent urządzeń automatyki bramowej zaleca lub wręcz wymaga dokonywania okresowych przeglądów.
Zachęcamy do wykonywania przeglądów. W ramach takiej usługi zapewniamy:
- sprawdzenie stanu połączeń (spawanych i śrubowych)
- sprawdzenie uszczelnień mechanizmów i obudów central elektronicznych
- sprawdzenie stanu instalacji elektrycznej sygnałowej i zasilającej
- sprawdzenie działania i regulacje systemów bezpieczeństwa
- wymiana bezpieczników i żarówek (jeśli jest konieczna) na prawidłowe
- sprawdzenie występowania ognisk korozji
- sprawdzenie stanu zawiasów lub układu jezdnego bramy
Nasze działanie często usprawnia a zawsze wydłuża bezawaryjne okresy użytkowania bram automatycznych.
Koszt usługi jest niewielki, korzyść dla użytkownika wymierna.
Posiadamy autoryzację, wiedzę i doświadczenie do serwisowania napędów takich producentów jak:
FAAC, CAME, BENINCA. Serwisujemy również urządzenia innych firm - np. NICE, WIŚNIOWSKI, V2, BFT i inne".
Z doświadczenia wiem, że jak przejeżdża serwisant do przeglądu gwarancyjnego jakiegoś sprzętu to ogranicza się o oględzin, zadaje kilka pytań "pogrzebie" jeżeli wszystko funkcjonuje prawidłowo, żeby za wcześnie nie skończyć, podbija kartę gwarancyjną i kasuje kilka stówek.
Nie piszę tego bo mam ślinotok, tylko sam tego doświadczyłem na piecu co Viessmann Litola - było to w 2001 roku.
Po zamontowaniu pieca przez firmę instalatorską z uprawnieniami pieca przez rok czasu nic się nie wydarzyło (z resztą do dnia dzisiejszego pracuje wyśmienicie) czynności serwisanta wyglądały następująco:
po zdjęciu osłony górnej i ocieplenia nie mając ze sobą szczotki do czyszczenia wkładu pożyczył ode mnie, którą przeczyścił może 10% kanałów którędy przechodzą spaliny. Zanieczyszczenia po tak oszczędnym czyszczeni oczywiście spadły na palniki, których nie wyczyścił.
Na zdjęciu widać tylko fragment tych kanałów jest ich blisko 100.
Następnie popsikał preparatem antykorozyjnym (zresztą pobieżnie) i zmontował obudowę.
Czas przeglądu ok 45 minut - skasował 250,00 zł
Nie sprawdził instalacji gazowej wewnątrz piecz - szczelności, nie wykonał testu serwisowego elektroniki, nie zmierzył temperatury spali na wejściu komina (firma instalatorska przed oddanie pieca wywierciła otworek w dolnej części komina i po włożeniu termometru sprawdziła temperaturę - jest to piec atmosferyczny i temperatura spalin jest ważnym parametrem).
Nadmienię, że był to serwisant z autoryzacją Viessmanna.
Od tamtej pory, żaden "partacz" choćby miał 100 uprawnień nie widział tego pieca.
Nadmienię, że jestem inż. Mechanikiem specjalność budowa maszyn i mam 40 lat stażu pracy i wraz z moim znajomyj inż. Ciepłownikiem sami serwisyjemy co roku ten piec za przysłowiową flaszkę.
Ale odbiegłem od mojego głównego pytania co jaki okres (poza oględzinami i jakąś awarią) należy dokonać testu silników i kalibracji ruchu?
Zdaję sobie sprawę, że niektórych nieuczciwych serwisantów nadepnąłem na odcisk a tych uczciwie wykonujących żetelnie swoją pracę jeżeli poczuli się urażeni to bardzo przepraszam.
Ps.
Nie wylewajcie na mnie wszystkich pomyj.
Pozdrawiam