Przepaliła się jedna z dwóch grzałek w 20-letniej kuchence. Nigdzie nie mogę ich kupić, więc chcę włożyć do rurki kwarcowej z oryginalnej grzałki zwykłą spiralę, jakie stosuje się w grzejnikach. Ale gość w sklepie elektrycznym odradza mi taką regenerację grzałki i twierdzi, że oryginalne spirale w grzałkach są podobno czymś powleczone i mój zabieg spowoduje, że rurka może pęknąć. Jakoś ten argument do mnie nie przemawia, bo przecież rurka kwarcowa jest odporna na wysokie temperatury. Czy ktoś może regenerował w ten sposób grzałkę i jaki był efekt takiej naprawy? A jeśli już, to czy skręcenie wokół siebie końcówki nowej spirali z końcówką starej (bo ta akurat w miejscu podłączenia jest całkiem zdrowa) nie spowoduje, że z czasem to miejsce ich styku będzie powodować jakieś problemy? Inne ich połączenie raczej nie wchodzi w grę, oryginalna była zgrzewana do konektora a lutować się tego nie da. Będę wdzięczny za jakąś podpowiedź.