Ale to nie chodzi o to czy będzie działać czy nie, tylko o zwykły brak homologacji. Tylko tyle i aż tyle.
Bo skoro nie ma homologacji to jest niezgodne z prawem, a jak jest niezgodne z prawem to prosisz się o kłopoty. Zabranie dowodu to pikuś, gorzej jak ktoś cię walnie a po badaniach wyjdzie że miałeś światła przerabiane i kombinowane, bo z poszkodowanego łatwo stać się sprawcą wypadku.
I tylko o to chodzi tak na prawdę o brak homologacji, czyli biurokracja w najczystszej postaci.
Dodano po 1 [minuty]: Gigaarmada napisał: Jeżeli u nas to niemożliwe, to żyjemy w chorym kraju i należy coś w tej materii w końcu zmienić.
Co proponujesz zmienić i w jaki sposób?
Dodano po 3 [minuty]: Gigaarmada napisał: Dla przykładu, reflektory od dowolnego bmw mają zamontowane ringi i ledy. Jest to uwzględnione w homologacji. Można kupić takie ringi dla wymiany, które są z atestem homologacji. Dlaczego nie można instalować w reflektorach dowolnej marki? Przecież będą funkcjonować tak samo. Nie sądzę, by przeszkadzało w czymkolwiek i sprawiało kłopoty, skoro element oświetlenia zastosowany w lampie jest taki sam jak w lampach BMW. I wszystko.
Lampa musi mieć również homologację na takie żródło światła. Sama homologacja na żródło światła to zbyt mało, ponownie - biurokutwakracja.
Dla mnie niestety, acz gdyby można było montować sobie cokolwiek to już wyobrażam sobie xenony świecące wszędzie tylko nie na drogę. Dalekosiężne lampy na dachu itd. Więc mimo wszystko popieram taka jak jest.